Barbara Mróz-Gorgoń wzięła roczny urlop zdrowotny, poinformował w piątek minister nauki Marcin Kulasek. Zdaniem rektora Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu urlop wiąże się z wątpliwościami wobec jej dorobku naukowego. W tle są dwa odrębne postępowania, uczelnia bada możliwe naruszenie standardów rzetelności naukowej, a prokuratura sprawdza rozliczenie niemal 180 tysięcy złotych z projektu promocyjnego. Sprawa wypłynęła podczas rozmowy ministra z rektorem na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
Dlaczego Barbara Mróz-Gorgoń wzięła urlop zdrowotny?
Kulasek mówił o sprawie w piątek w programie Tłit WP. Wcześniej w tym tygodniu, na Forum Ekonomicznym w Karpaczu, rozmawiał o niej z rektorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu prof. Czesławem Zającem. Poinformował wtedy, że Mróz-Gorgoń poprosiła o roczny urlop zdrowotny.
Dziennikarze pytali też o pracę habilitacyjną Mróz-Gorgoń. Kulasek odpowiedział, że jej weryfikacja leży w gestii autonomii uczelni, a Zając zapowiadał już wcześniej, że cały proces zmierza do jednoznacznego wyjaśnienia sprawy przed środowiskiem naukowym. To musi być pokazane dla polskiej nauki. „Rzetelność w polskiej nauce to jest podstawa”, podkreślił minister.
Co bada rzecznik dyscyplinarny UEW?
Zając przypomniał, że uczelnia zajęła się sprawą już pod koniec sierpnia. Wyjaśnił, że celem tego postępowania jest ustalenie, czy Mróz-Gorgoń rzeczywiście naruszyła standardy rzetelności naukowej obowiązujące na mocy ustawy o szkolnictwie wyższym oraz wewnętrznych regulacji samej uczelni. Postępowanie prowadzi rzecznik dyscyplinarny do spraw nauczycieli akademickich UEW, który ma sześć miesięcy na jego rozpatrzenie.
To sprawa spoza sali wykładowej. Rektor zaznaczył, że chodzi o aktywność pozauczelnianą Mróz-Gorgoń, dlatego nie przesądza wyniku postępowania. Tą aktywnością jest raport „Polaków Portret Własny”, wokół którego latem wybuchła krytyka za błędy oraz podejrzenie wykorzystania sztucznej inteligencji. Sama Mróz-Gorgoń przyznała w telewizyjnym wystąpieniu, że przy pracy nad dokumentem korzystała z takich narzędzi. „Biję się w piersi, wykorzystywałam AI”, powiedziała.
Co sprawdza prokuratura w sprawie 180 tysięcy złotych?
W czwartek pojawiły się informacje, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie możliwych nieprawidłowości przy realizacji projektu promującego markę Polska w ramach podstrategii turystycznej. Na to przedsięwzięcie resort turystyki przeznaczył niemal 180 tysięcy złotych. Kierownikiem merytorycznym była Mróz-Gorgoń.
Kulasek, pytany w piątek o sprawę, ocenił, że dobrze się stało, iż zajmie się nią prokuratura i wyjaśni wszystko do końca. Nie chciał rozstrzygać, czy doszło do naruszenia prawa, zanim śledczy zakończą czynności.
Jak zaczęła się afera wokół raportu „Polaków Portret Własny”?
Mróz-Gorgoń prezesuje Fundacji Marka Polska Think Tank. Funkcję pełnomocniczki rządu do spraw promocji Polski pełniła od 29 lipca do 21 sierpnia. Złożyła dymisję z powodu medialnego rozgłosu wokół raportu „Polaków portret własny” z 2025 roku. Dokument wywołał falę krytyki za błędy oraz podejrzenie wykorzystania sztucznej inteligencji.
To właśnie ta aktywność pozauczelniana stała się później przedmiotem dwóch odrębnych postępowań. Chodzi o postępowanie dyscyplinarne na uczelni oraz śledztwo prokuratury w sprawie rozliczenia projektu promującego markę Polska za granicą. Do rządowej funkcji Mróz-Gorgoń już nie wróciła.
Co dalej z Barbarą Mróz-Gorgoń?
Na rozstrzygnięcie sprawy Mróz-Gorgoń trzeba będzie poczekać. Rzecznik dyscyplinarny UEW ma sześć miesięcy na rozpatrzenie sprawy, licząc od końca sierpnia, gdy uczelnia oficjalnie się nią zajęła. Do czasu wyjaśnienia sprawy Mróz-Gorgoń pozostaje na rocznym urlopie zdrowotnym.
Losy urlopu, postępowania dyscyplinarnego i śledztwa toczą się teraz równolegle, każdy według własnego harmonogramu. Żaden z trzech wątków nie ma na razie rozstrzygnięcia.
