Mimo licznych nasadzeń drzew i wprowadzonej zieleni, plac Nowy Targ we Wrocławiu nadal sprawia wrażenie opuszczonej przestrzeni. Spacerujący mieszkańcy mijają go pośpiesznie, a turyści rzadko zatrzymują się na dłużej. Władze miasta dostrzegają ten problem i kolejny raz próbują tchnąć życie w to miejsce. Tym razem stawiają na stałą strefę gastronomiczną, która zastąpi mobilne foodtrucki, oraz odbudowę historycznej fontanny z posągiem Neptuna. Czy te inwestycje sprawią, że plac w końcu przestanie wyglądać na zaniedbany i stanie się prawdziwym sercem dzielnicy?
Wrocław ogłasza przetarg na gastronomiczny pawilon – foodtrucki ustąpią miejsca stałej zabudowie
Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta wraz z Biurem Rozwoju Gospodarczego ogłosił konkurs na zagospodarowanie części placu przy ulicy Piaskowej. Nowa strefa gastronomiczna ma powstać w miejscu, gdzie obecnie działają mobilne foodtrucki – bezpośrednio przy zejściu do podziemnego parkingu.
Przyszły dzierżawca otrzyma do dyspozycji 163 metry kwadratowe powierzchni. To wystarczająco dużo, aby stworzyć miejsce, które mogłoby przyciągnąć mieszkańców i zatrzymać ich na placu na dłużej niż dotychczas. Warunkiem jest jednak zachowanie architektonicznej spójności z otoczeniem – miasto nie chce, aby nowy obiekt kłócił się z charakterem miejsca.
Trzyletnia dzierżawa za symboliczną cenę – miasto stawia na długoterminowy rozwój przestrzeni
Wywoławczy czynsz miesięczny wynosi 4651,20 złotych brutto, co w przeliczeniu na metr kwadratowy daje niecałe 29 złotych. To stawka zdecydowanie niższa od średnich czynszów komercyjnych w centrum Wrocławia.
Miasto oferuje trzyletnią umowę dzierżawy z opcją przedłużenia o kolejne trzy lata. Oferty można składać do 15 września w Zarządzie Dróg i Utrzymania Miasta, a wszystkie potrzebne dokumenty są dostępne na stronie internetowej instytucji. Niska cena może oznaczać, że władzom zależy bardziej na ożywieniu przestrzeni niż na maksymalizacji dochodów z najmu.
Długi okres dzierżawy ma zachęcić inwestorów do poważnego potraktowania projektu i zainwestowania w jakość obiektu. Trzy lata to czas wystarczający na zwrot nakładów i rozbudowanie stałej klienteli, co może być kluczowe dla powodzenia całego przedsięwzięcia.
Fontanna z Neptunem powróci na plac – historyczny symbol odzyska swoje miejsce
Stała strefa gastronomiczna to jednak nie jedyna zmiana planowana na placu Nowy Targ. Od kilku miesięcy urzędnicy wrocławskiego ratusza intensywnie pracują nad projektem odbudowy fontanny, która ma przywrócić temu miejscu dawny blask.
Najważniejszym elementem ma być historyczny posąg Neptuna, który zdobił plac przed wybuchem II wojny światowej. Powrót tego symbolu oznaczałby nie tylko estetyczne upiększenie przestrzeni, ale także nawiązanie do przedwojennej tradycji i tożsamości miejsca. Fontanna mogłaby stać się punktem orientacyjnym i miejscem spotkań, którego obecnie plac desperacko potrzebuje.
Kombinacja wodnego akcentu z punktami gastronomicznymi to sprawdzony przepis na ożywienie miejskich przestrzeni. Szum wody i możliwość zjedzenia posiłku na świeżym powietrzu mogą sprawić, że mieszkańcy w końcu zaczną traktować plac jako miejsce, w którym warto spędzić czas, a nie tylko przestrzeń do przebycia w drodze do celu.
Od betonowej pustyni do zielonej wizytówki – radykalna metamorfoza placu trwa od lat
Jeszcze kilka lat temu plac Nowy Targ słynął jako symbol betonozy we Wrocławiu. Szara, pozbawiona życia przestrzeń była wizytówką nieudanego planowania urbanistycznego z czasów PRL-u. Pierwsze próby zmiany tego wizerunku rozpoczęły się od wprowadzenia zieleni – pojawiły się drzewa, ozdobne trawy i różnorodne rośliny.
Mimo tych starań plac nadal sprawia wrażenie miejsca opuszczonego i niedoinwestowanego. Zieleń, choć estetyczna, nie wystarczy do stworzenia przestrzeni, która przyciągałaby ludzi. Brakuje funkcji, które dawałyby powód do zatrzymania się i spędzenia czasu. Przypadkowi przechodnie mijają nasadzenia, ale nie ma powodu, żeby się zatrzymać.
Dlatego planowana fontanna i stała strefa gastronomiczna mogą okazać się kluczowe dla ostatecznego sukcesu rewitalizacji. Te elementy mają szansę przekształcić plac z przestrzeni tranzytowej w miejsce, gdzie mieszkańcy będą chcieli przychodzić, spotykać się i spędzać wolny czas. Dopiero wtedy można będzie mówić o prawdziwym odżyciu placu Nowy Targ i zakończeniu jego wieloletniej transformacji.
