7 lutego na drodze krajowej nr 25 między Antoninem a Oleśnicą doszło do dramatycznej próby porwania. Trzech obywateli Bułgarii próbowało siłą wciągnąć do samochodu 23-letnią kobietę trudniącą się pracą o charakterze seksualnym. Głównym sprawcą okazał się 23-letni ojciec dziecka pokrzywdzonej, który utracił w Bułgarii status rodzica i otrzymał zakaz kontaktu z kobietą. Mężczyzna wraz z dwoma wspólnikami przyjechał do Polski z zamiarem wymuszenia na niej powrotu do kraju. Szybka interwencja policji udaremniła porwanie, a sprawcy zostali zatrzymani podczas próby ucieczki z Polski.
Dramatyczna akcja na DK25 między Antoninem a Oleśnicą
Do zdarzenia doszło w sobotę 7 lutego około godziny 13:00 na popularnej „trasie ostrowskiej”, jak lokalnie nazywana jest droga krajowa nr 25 łącząca Ostrów Wielkopolski z Wrocławiem. Trzech mężczyzn zaatakowało kobietę w rejonie Antonina, niewielkiej miejscowości położonej kilka kilometrów od Oleśnicy.
23-latka szła pieszo wzdłuż drogi, gdy drogę zajechał jej bus. Z pojazdu wysiadł młody mężczyzna – jej rówieśnik. Kobieta znała go i w rozmowie z policją przyznała, że miał już wcześniej problemy z prawem. Mężczyzna zażądał, aby wsiadła do auta. Gdy kobieta odmówiła i próbowała uciec, pobiegł za nią. Dogonił ofiarę, uderzył ją w twarz i siłą próbował zaciągnąć do pojazdu. Pomagał mu w tym drugi z mężczyzn.
Na miejscu wywiązała się szarpanina. Kobieta stawiała opór, co przyciągnęło uwagę innych uczestników ruchu. Świadkowie zdarzenia niezwłocznie powiadomili służby.
Ojciec dziecka bez statusu rodzica. Bulgarskie służby zakazały kontaktu
Głównym sprawcą próby porwania okazał się 23-letni obywatel Bułgarii, będący ojcem dziecka pokrzywdzonej. Mężczyzna nie jest uznawany przez bułgarskie prawo za rodzica. Bułgarskie służby wydały wobec niego również zakaz kontaktowania się z matką dziecka.
Dziecko pary przebywa obecnie u rodziny w Bułgarii. Kobieta wyjechała do Polski, gdzie podjęła pracę w charakterze prostytutki. Były partner nie pogodził się z jej decyzją o pozostaniu w Polsce i postanowił działać na własną rękę. Pomimo prawnego zakazu kontaktu zorganizował wyprawę mającą zmusić kobietę do powrotu.
Wszyscy trzej sprawcy pochodzą z Bułgarii. Dwóch pozostałych mężczyzn to znajomi głównego sprawcy, którzy zgodzili się pomóc mu w realizacji planu.
Wynajęty samochód i plan wymuszenia powrotu do kraju
Trzej Bułgarzy specjalnie przyjechali do Polski z zamiarem porwania kobiety. Na potrzeby akcji wynajęli bus, którym przemieszczali się po okolicach Oleśnicy, wypatrując ofiary. Plan zakładał siłowe wciągnięcie kobiety do pojazdu i przewiezienie jej z powrotem do Bułgarii.
Mężczyźni najwyraźniej znali lokalizację, w której pracowała ich ofiara. DK25 w okolicach Antonina to odcinek drogi położony zaledwie kilkanaście kilometrów od Oleśnicy, gdzie 23-latka świadczyła usługi seksualne. Sprawcy czekali na odpowiedni moment, aby zaatakować kobietę w miejscu, gdzie byłaby sama.
Scenariusz porwania załamał się w momencie, gdy świadkowie zauważyli szarpaninę i natychmiast zaalarmowali policję.
Tymczasowy areszt i wolnościowe środki zapobiegawcze
Policja zatrzymała wszystkich trzech mężczyzn podczas ich próby ucieczki z Polski, w rejonie Międzylesia w powiecie kłodzkim, blisko granicy. Wszyscy usłyszeli zarzuty związane z usiłowaniem pozbawienia wolności.
Zgodnie z art. 189 § 1 Kodeksu karnego, kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Najmłodszy ze sprawców – 23-latek – odpowie dodatkowo za naruszenie czynności narządu ciała, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec głównego sprawcy – 23-letniego ojca dziecka pokrzywdzonej. W przypadku dwóch pozostałych Bułgarów prokuratura zastosowała łagodniejsze środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. O ich dalszym losie zadecyduje sąd.
