W piątkową noc służby mundurowe wyszły na ulice Wrocławia, Legnicy, Jeleniej Góry i Wałbrzycha, by sprawdzić każdego, kto zarabia, wożąc pasażerów przez aplikację. Bilans jednej nocy: ponad tysiąc skontrolowanych kierowców, siedmiu poszukiwanych przestępców, dziewięciu kierujących pod wpływem alkoholu lub narkotyków i 77 aut z zatrzymanym dowodem rejestracyjnym. Działania dolnośląskiej policji z 20 marca 2026 roku wpisują się w ogólnopolski trend nasilonych kontroli rynku przewozów aplikacyjnych. Nieprawidłowości ujawnione podczas jednej nocy obejmują nie tylko naruszenia przepisów ruchu drogowego – sięgają przestępczości zorganizowanej, nielegalnej migracji i bezpieczeństwa tysięcy pasażerów, którzy codziennie wsiadają do taksówek zamawianych telefonem.
Wrocław, Legnica, Jelenia Góra, Wałbrzych – masowa kontrola
Akcja z 20 marca 2026 roku była wynikiem wcześniejszego planowania i koordynacji między służbami. Wzięły w niej udział jednostki Wydziału Kryminalnego, Prewencji, Ruchu Drogowego oraz inne komórki zarówno z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, jak i z Komend Miejskich i Powiatowych całego województwa. Do działań dołączyły Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego i Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
Policjanci kryminalni wytypowali konkretnych kierowców podczas wcześniejszej obserwacji i czynności operacyjnych, a funkcjonariusze prewencji i ruchu drogowego przeprowadzali masowe kontrole, by ujawniać wszelkie wykroczenia i przestępstwa. Dwa nurty działania – operacyjny i masowy – uzupełniały się: jeden pozwalał tropić konkretnych podejrzanych, drugi obejmował przegląd całej branży w czterech miastach jednocześnie.
Co sprawdzano i co znaleziono – liczby mówią same za siebie
Mundurowi weryfikowali stan techniczny pojazdów, trzeźwość i uprawnienia kierujących, legalność okazywanych dokumentów oraz pobyt cudzoziemców na terytorium Polski, a także posiadanie licencji na przewóz osób. Każdy kierowca był sprawdzany w policyjnych bazach danych.
Finalne wyniki jednej nocy: wylegitymowano łącznie 1067 kierujących, zatrzymano 77 dowodów rejestracyjnych z powodu złego stanu technicznego, braku badań technicznych lub uchybień w oznakowaniu pojazdu. Ujawniono 7 osób poszukiwanych i 9 kierujących, którzy wsiedli za kierownicę pod wpływem alkoholu lub środków działających podobnie. Wylegitymowano też 2 osoby nielegalnie przebywające na terytorium RP.
Te dane nabierają wymiaru, gdy zestawimy je z wynikami podobnych akcji w innych regionach. W Poznaniu kilka dni wcześniej w ciągu 12 godzin policjanci skontrolowali 279 pojazdów – wśród kierowców 148 z nich byli cudzoziemcy. Ujawniono 105 wykroczeń, 15 kierowców jeździło bez licencji, zatrzymano 9 dowodów rejestracyjnych i jedną osobę poszukiwaną, która ma do odbycia karę trzech lat więzienia. W Kaliszu tego samego wieczoru skontrolowano 206 pojazdów, wykryto 2 naruszenia ustawy o transporcie drogowym, zatrzymano 12 dowodów rejestracyjnych i wystawiono 33 mandaty. We wszystkich trzech miastach mniej więcej co dziesiąty skontrolowany pojazd miał na tyle poważne usterki, że tracił dowód rejestracyjny.
Jakie przepisy musi spełnić legalny kierowca aplikacji
Od 2024 roku praca w przewozie osób na aplikację podlega tym samym wymogom formalnym co tradycyjna taksówka. Podstawowym wymogiem jest ukończenie 20. roku życia, posiadanie prawa jazdy kategorii B od co najmniej roku oraz ważnego zaświadczenia o niekaralności, które stanowi warunek uzyskania licencji taxi. Do tego dochodzą obowiązkowe badania lekarskie i psychologiczne, a pojazd nie może być starszy niż 15 lat i musi spełniać wymagania techniczne. Niektóre miasta wymagają oznakowania pojazdu naklejką taxi oraz numerem bocznym licencji.
Sam proces rejestracji nie kończy się na urzędzie. Uber i Bolt wymagają przesłania skanów dokumentów, wykonania zdjęcia profilowego oraz pojazdu, ukończenia szkolenia online z zasad bezpieczeństwa, a także przejścia weryfikacji tożsamości. Dla platform pośredniczących w zamawianiu przejazdów ustawodawca przewidział sankcję sięgającą 500 000 złotych za działanie bez odpowiedniej licencji pośrednika.
Cudzoziemcy za kierownicą – skala zjawiska
Wyniki kontroli w całej Polsce konsekwentnie wskazują na jeden wzorzec: znaczna część kierowców platform pochodzi spoza Polski, a to generuje dodatkowe ryzyka po stronie bezpieczeństwa i legalności. Podczas warszawskiej akcji „Bezpieczne przewozy” większość z blisko tysiąca skontrolowanych kierowców stanowili obcokrajowcy i to oni otrzymali najwięcej mandatów. Policjanci ujawnili przypadki nielegalnego pobytu oraz posługiwania się fałszywymi dokumentami. Zatrzymano też czterech mężczyzn – obywateli Pakistanu, Zimbabwe i Uzbekistanu – poszukiwanych w strefie Schengen za ciężkie przestępstwa.
W Poznaniu 148 spośród 279 skontrolowanych kierowców to cudzoziemcy, a nocna akcja na Dolnym Śląsku z 20 marca 2026 roku zakończyła się wylegitymowaniem 2 osób nielegalnie przebywających w Polsce. Udział kierowców zagranicznych w rynku przewozów aplikacyjnych sprawia, że kontrola legalności pobytu stała się stałym elementem każdej akcji – stąd obecność Straży Granicznej obok policji i ITD. Wymóg posiadania polskiego prawa jazdy, który wszedł w życie 17 czerwca 2024 roku, ułatwia weryfikację uprawnień, bo unifikuje standard dokumentu sprawdzanego podczas kontroli drogowej.
Co pasażer może sprawdzić przed wejściem do auta
Wyniki nocnych akcji rodzą pytanie praktyczne: co może zrobić sam pasażer, by ograniczyć ryzyko? Odpowiedź kryje się w kilku krokach, które zajmują dosłownie kilkanaście sekund przed zamknięciem drzwi.
Przede wszystkim porównaj twarz kierowcy ze zdjęciem w aplikacji – platformy wymagają aktualnych fotografii profilowych właśnie po to, by pasażer mógł potwierdzić tożsamość osoby za kierownicą. Sprawdź też numer rejestracyjny pojazdu: aplikacja wyświetla tablicę, którą można porównać z samochodem stojącym przy krawężniku. Jeśli dane się nie zgadzają, nie wsiadaj. W razie jakichkolwiek wątpliwości w trakcie kursu pasażer ma prawo przerwać przejazd w bezpiecznym miejscu i zgłosić incydent bezpośrednio przez aplikację – każda z platform ma dedykowaną funkcję zgłaszania nieprawidłowości. Przy podejrzeniu przestępstwa lub zagrożenia bezpieczeństwa właściwym krokiem jest zawiadomienie policji pod numerem 112.
Nowe przepisy i co jeszcze przed rynkiem aplikacyjnym
Rynek przewozów na aplikację czeka kolejna fala zmian prawnych. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego o pracy platformowej, zobowiązująca państwa członkowskie do ustalenia statusu zatrudnienia kierowców, musi zostać wdrożona do prawa krajowego do 2 grudnia 2026 roku. W praktyce Polska będzie musiała rozstrzygnąć, czy kierowcy Ubera i Bolta są samozatrudnionymi przedsiębiorcami, czy pracownikami – a od tej decyzji zależy kwestia oskładkowania ZUS i odpowiedzialności pracodawcy.
Uber, Bolt i FreeNow wspólnie postulują wprowadzenie elektronicznej, jednolitej ogólnopolskiej licencji taxi, która zlikwidowałaby anonimowość kierowców i przyspieszyła wymianę danych między platformami a organami państwa. Propozycja ta trafia w realne słabe miejsce obecnego systemu: licencje wydawane przez poszczególne gminy tworzą mozaikę, którą trudno kontrolować centralnie. Akcje takie jak ta z 20 marca 2026 roku na Dolnym Śląsku są kosztownym, ale skutecznym sposobem łatania tej luki – dopóki system weryfikacji nie stanie się bardziej zautomatyzowany i spójny na poziomie całego kraju.
