Blisko 4,6 miliona polskich uczniów i ich rodzin musi przygotować się na rewolucyjne zmiany w terminach ferii zimowych 2026. Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło nowy podział województw na grupy wakacyjne, który znacząco różni się od obecnego układu. Największym zaskoczeniem jest umieszczenie województwa mazowieckiego w pierwszej turze ferii – po raz pierwszy od lat uczniowie z Warszawy i okolic będą odpoczywać najwcześniej. Te zmiany wpłyną nie tylko na plany milionów rodzin, ale także na całą branżę turystyczną, która musi przygotować się na nowe wzorce rezerwacji.
Ferie zimowe 2026 przemeblowują mapę Polski – mazowieckie jedzie najwcześniej
Ministerstwo Edukacji podzieliło województwa na trzy grupy, wprowadzając zupełnie nowy układ w porównaniu do roku 2025. Pierwsza tura ferii, od 19 stycznia do 1 lutego 2026, obejmuje mazowieckie, pomorskie, podlaskie, świętokrzyskie oraz warmińsko-mazurskie. To historyczna zmiana dla województwa mazowieckiego, które dotychczas plasowało się w środkowych terminach.
Druga grupa województw będzie odpoczywać od 2 do 15 lutego 2026. W tym terminie ferie przypadną uczniom z dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego oraz opolskiego. Najważniejszą zmianą jest tutaj połączenie małopolskiego z kujawsko-pomorskim – regiony te nigdy wcześniej nie miały wspólnych terminów ferii.
Ostatnia grupa, odpoczywająca od 16 lutego do 1 marca 2026, to województwa podkarpackie, lubelskie, wielkopolskie, lubuskie oraz śląskie. Śląsk po raz kolejny kończy sezon ferii, co oznacza kontynuację dotychczasowej praktyki dla tego najludniejszego regionu Polski.
Wielka rewolucja: które województwa zmieniły swoje miejsce w kolejce
Porównanie z rokiem 2025 ujawnia skalę wprowadzonych zmian. Mazowieckie przeniosło się z trzeciej grupy (3-16 lutego 2025) na pierwszą pozycję, zyskując niemal trzy tygodnie wcześniejszego terminu. To oznacza, że uczniowie z Warszawy, Radomia czy Płocka w 2026 roku rozpoczną ferie już w połowie stycznia.
Pomorskie również awansowało znacząco – z ostatniej grupy w 2025 roku (17 lutego – 2 marca) przeskoczyło na sam początek sezonu. Podobnie podlaskie, które z drugiej pozycji w 2025 roku utrzymało swoje miejsce w czołówce, ale już w towarzystwie zupełnie innych województw.
Największym przegranym zmian okazało się województwo kujawsko-pomorskie, które z pierwszej pozycji w 2025 roku (20 stycznia – 2 lutego) spadło do grupy środkowej. Również małopolskie zmieniło swoją pozycję – z pierwszej grupy w 2025 roku przeszło do drugiej tury ferii zimowych.
Śląskie zachowało swoją tradycyjną pozycję na końcu, choć w nieco innych towarzystwach wojewódzkich. Wielkopolskie również pozostało w ostatniej grupie, kontynuując wieloletnią praktykę późnych ferii.
Małopolskie i kujawsko-pomorskie razem – nowe sojusze wakacyjne
Najbardziej zaskakującym aspektem nowego podziału jest połączenie województw, które dotychczas nigdy nie miały wspólnych terminów ferii. Małopolskie i kujawsko-pomorskie – regiony o zupełnie różnych tradycjach turystycznych – będą teraz współdzielić drugi termin ferii od 2 do 15 lutego.
To połączenie ma głębokie konsekwencje dla branży turystycznej. Małopolska, będąca sercem polskiego narciarstwa z ośrodkami w Zakopanem, Szczyrku czy Wiśle, będzie musiała pomieścić nie tylko swoich tradycyjnych gości, ale także turystów z północy Polski. Kujawsko-pomorskie, choć mniej kojarzone z turystyką zimową, generuje znaczący ruch turystyczny w kierunku południowych regionów.
Podobnie interesujące jest połączenie dolnośląskiego z zachodniopomorskim w drugiej grupie. Oba regiony mają rozwinięte ośrodki narciarskie – Sudety po stronie dolnośląskiej i mniejsze stacje na zachodnich krańcach Polski – co może prowadzić do bardziej równomiernego rozkładu ruchu turystycznego.
Województwo opolskie, najmniejsze w Polsce pod względem liczby mieszkańców, znalazło się w grupie z największymi generatorami ruchu turystycznego – małopolskim i dolnośląskim.
Branża turystyczna musi się przygotować na nową rzeczywistość ferii
Zmiany w terminach ferii zimowych wymuszają na branży turystycznej kompleksowe przeglądy strategii cenowych i logistycznych. Przeniesienie województwa mazowieckiego – największego generatora ruchu turystycznego w Polsce – na początek sezonu oznacza konieczność przygotowania pełnej infrastruktury już w połowie stycznia.
Ośrodki narciarskie w Tatrach, Beskidach czy Sudetach muszą liczyć się z bardziej intensywnym ruchem w pierwszych dwóch tygodniach lutego, gdy do tradycyjnych gości z małopolskiego dołączą turyści z kujawsko-pomorskiego i dolnośląskiego. To może prowadzić do wzrostu cen noclegów i usług w tym okresie.
Największe wyzwanie czeka branżę w ostatnim terminie ferii (16 lutego – 1 marca), gdy na stoki zjadą mieszkańcy śląskiego – najludniejszego województwa w Polsce. Tradycyjnie ten okres charakteryzuje się najwyższymi cenami i największym zatłoczeniem ośrodków zimowych.
Nowy układ terminów może również wpłynąć na dostępność połączeń komunikacyjnych. Linie autobusowe i kolejowe będą musiały dostosować swoje rozkłady jazdy do nowych wzorców podróży, szczególnie na trasach północ-południe Polski.
