Administracja Donalda Trumpa ogłosiła fundamentalną zmianę kursu w amerykańskiej energetyce. Węgiel, który miał odchodzić do lamusa, został uznany za surowiec strategiczny. Przyczyna? Boom na sztuczną inteligencję i centra danych wywołał gwałtowny wzrost zapotrzebowania na stabilną energię elektryczną, którego obecny system nie jest w stanie zaspokoić. Zamknięte elektrownie wracają do użytku, a administracja rozważa budowę nowych bloków węglowych.
Trump ogłasza „nową erę węgla”. Zamknięte elektrownie wracają do gry
Prezydent Donald Trump powołał Narodową Radę Węglową, której pierwsze posiedzenie 15 stycznia 2026 roku wyznaczyło nowy kierunek amerykańskiej polityki energetycznej. Sekretarz energii Chris Wright nie pozostawił złudzeń: za tej administracji nie zamknie się żadna elektrownia węglowa. Sekretarz spraw wewnętrznych Doug Burgum poszedł krok dalej, zapowiadając budowę nowych bloków.
Departament Energii przeznaczy 525 milionów dolarów na modernizację lub budowę elektrowni węglowych. Departament Spraw Wewnętrznych udostępni więcej gruntów federalnych pod dzierżawę węgla w Dakocie Północnej, Montanie i Wyoming. Burgum określił nowy standard działania jako „stuprocentową otwartość” wobec sektora węglowego.
Decyzje spotkały się z krytyką ekologów, ale administracja Trump argumentuje koniecznością zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na energię. Przedstawiciele firm górniczych i użyteczności publicznej ostrzegali podczas spotkania Rady przed nadmiernym uzależnieniem od gazu ziemnego. Apelowali też o większą ochronę amerykańskich kopalń przed zagraniczną konkurencją.
Sztuczna inteligencja pożera energię. Centra danych zmieniają reguły gry
Zużycie energii przez centra danych w USA rośnie w tempie 13-27% rocznie. Według analiz Goldman Sachs zapotrzebowanie na energię elektryczną przez ten sektor może wzrosnąć dwukrotnie do 2028 roku, osiągając 650 TWh. To równowartość całkowitego zużycia energii elektrycznej w Japonii.
Pojedyncze centrum sztucznej inteligencji zużywa energię porównywalną z 350-400 tysiącami samochodów elektrycznych jeżdżących codziennie. Centra danych odpowiadają już za około 5% krajowego zapotrzebowania na energię w USA. Meta ogłosiła plany budowy centrum AI o mocy 5 GW – to tyle, ile zużywa cała dzielnica Manhattanu w Nowym Jorku.
Randall Atkins, dyrektor generalny Ramaco Resources, podkreślił podczas posiedzenia Rady Węglowej, że zabezpieczenie wystarczającej ilości energii elektrycznej dla centrów danych odgrywa kluczową rolę w rozwoju możliwości sztucznej inteligencji. Chris Wright powiązał energię z węgla z prężnie rozwijającym się sektorem produkcyjnym. Doug Burgum stwierdził, że jest ona niezbędna w wysiłkach USA, aby wygrać z Chinami rywalizację w dziedzinie rozwoju AI.
Boom na AI i nowe fabryki doprowadził do gwałtownego wzrostu popytu na energię elektryczną. Andy Blumenfeld, dyrektor ds. analizy danych w McCloskey, zauważył: potrzebujemy energii, a bloki węglowe już istnieją. Zaznaczył jednak, że w dłuższej perspektywie przemysł będzie musiał zmierzyć się ze starzejącą się flotą węglową.
Węgiel znów opłacalny. Ceny gazu windują powrót „czarnego złota”
Zużycie węgla w USA wzrosło o 13% w 2025 roku po dwóch latach spadków. Wysokie ceny gazu ziemnego sprawiły, że węgiel stał się ponownie konkurencyjny ekonomicznie. Przedsiębiorstwa użyteczności publicznej opóźniły zamknięcie elektrowni węglowych, podczas gdy zarządzenia federalne utrzymują działanie innych.
CenterPoint Energy, Dominion Energy i Georgia Power odłożyły w czasie planowane wyłączenia bloków węglowych. Od 2000 roku w USA zamknięto około 770 elektrowni węglowych, ale część z nich wraca teraz do użytku lub utrzymuje produkcję dłużej niż planowano. Węgiel pokrywał w 2024 roku około 15% krajowej produkcji energii elektrycznej – to dramatyczny spadek z 50% w 2000 roku, ale trend odwrócił się.
Producenci węgla wyrażają umiarkowany optymizm co do sytuacji na rynku w 2026 roku. Wielu z nich zrealizowało już wszystkie prognozowane portfele sprzedaży na ten rok i zawarło kontrakty z dostawami do 2027 roku lub nieco później. USA obecnie postawiły na rozwijanie górnictwa i zwiększanie wydobycia węgla energetycznego oraz koksowego, potrzebnego do produkcji stali.
Stare elektrownie z lat 60. znów potrzebne. System PJM pod naporem AI
Elektrownia Fisk w Chicago, zbudowana w latach 60. jako olejowa, miała zostać zamknięta. Plan się zmienił – blok wraca do użytku. W regionie obsługiwanym przez operatora sieci PJM, który zasila 13 stanów na wschodnim wybrzeżu, odwołano 13 z 23 planowanych zamknięć elektrowni.
Bloki w elektrowniach Eddystone (działające ponad 55 lat) i Wagner również wracają do produkcji. Te stare jednostki, choć mniej efektywne, stanowią zabezpieczenie przed deficytem mocy. Elektrownie szczytowe stanowią zaledwie 3% produkcji energii, ale zapewniają 19% krajowej mocy zainstalowanej – są niezbędne w momentach szczytowego zapotrzebowania na energię.
Gwałtowny wzrost zapotrzebowania doprowadził do astronomicznych wzrostów cen w aukcjach mocy. W systemie PJM ceny wzrosły o setki procent w porównaniu z poprzednimi latami. Operatorzy sieci alarmują, że tempo wzrostu zapotrzebowania przewyższa możliwości rozbudowy infrastruktury.
Region PJM stracił netto 5,6 GW mocy w ostatniej dekadzie z powodu zamykania starych elektrowni. Jednocześnie zatwierdzono 46 GW nowych projektów, ale większość z nich nie została zrealizowana z powodu problemów z pozwoleniami, finansowaniem lub oporem lokalnych społeczności. Różnica między tempem zamykania starych bloków a uruchamianiem nowych staje się coraz bardziej problematyczna.
Rachunki za prąd w górę o 20%. Amerykanie płacą za rewolucję AI
Ceny energii elektrycznej w regionach z dużą koncentracją centrów danych wzrosły o 267% w stosunku do średniej krajowej. Według analiz Energy Innovation Policy and Technology rachunki za prąd mogą wzrosnąć o ponad 20% latem 2026 roku w stanach z intensywnym rozwojem infrastruktury AI.
Wzrost średni w skali kraju wyniósł 6,5% między majem 2024 a majem 2025 roku. Niektóre stany odnotowały ekstremalne skoki: Connecticut +18,4%, Maine +36,3%. Koszty budowy i modernizacji infrastruktury energetycznej dla centrów danych są przerzucane na konsumentów końcowych.
Firmy technologiczne argumentują, że inwestycje w AI przyniosą długoterminowe korzyści ekonomiczne, które zrekompensują wyższe koszty energii. Mieszkańcy stanów dotkniętych wzrostami cen protestują przeciwko lokalizowaniu nowych centrów danych w ich regionach. Regulatorzy stanowi próbują wprowadzać rozwiązania, które chroniłyby konsumentów przed nadmiernymi podwyżkami, ale presja ze strony administracji federalnej na rozwój AI komplikuje te działania.
Część stanów rozważa wprowadzenie specjalnych taryf dla centrów danych, które pokrywałyby faktyczne koszty dostosowania infrastruktury. Inne stawiają na mechanizmy, w których operatorzy centrów AI współfinansują rozbudowę sieci. Brak jednolitej polityki w tej kwestii prowadzi do chaosu regulacyjnego i nierówności między stanami.
Wyścig z Chinami o dominację AI. Węgiel jako broń w technologicznej wojnie
Doug Burgum wprost określił powrót do węgla jako element rywalizacji z Chinami w dziedzinie rozwoju sztucznej inteligencji. USA nie mogą pozwolić sobie na opóźnienia w rozwoju infrastruktury AI z powodu braków energetycznych, podczas gdy Pekin dynamicznie rozbudowuje swoje możliwości.
Producenci węgla w USA zwiększają wydobycie węgla energetycznego oraz koksowego. Branża górnicza zrealizowała już portfele sprzedaży na lata 2026-2027, co świadczy o stabilizacji popytu. Umiarkowany optymizm producентów kontrastuje z nastrojami z poprzednich lat, kiedy sektor węglowy w USA wydawał się skazany na stopniową likwidację.
Geopolityczny wymiar energetyki węglowej nabiera nowego znaczenia. Węgiel przestaje być postrzegany wyłącznie przez pryzmat emisji CO2, a staje się elementem strategii technologicznej i przemysłowej. Administracja Trump jasno komunikuje, że neutralność klimatyczna nie może być osiągnięta kosztem utraty przewagi technologicznej nad Chinami.
Odnawialne źródła biją węgiel, ale to nie wystarczy. Magazyny energii jako odległy klucz do przyszłości
Energia słoneczna i wiatrowa wyprzedziły węgiel w amerykańskim miksie energetycznym, osiągając 20,3% udziału w produkcji w 2024 roku wobec mniej niż 15% dla węgla. Moc zainstalowana w magazynach energii wzrosła o 18,2 GW w 2025 roku. Do końca 2026 roku łączna moc magazynów ma osiągnąć 65 GW.
Eksperci z Electric Power Research Institute zwracają uwagę, że magazyny energii, choć rozwijają się dynamicznie, wciąż nie są w stanie zapewnić stabilności ciągłej, przewidywalnej produkcji energii przez całą dobę. Technologie bateryjne sprawdzają się w bilansowaniu krótkoterminowych wahań, ale wielogodzinne okresy bez wiatru czy słońca wymagają tradycyjnych źródeł energii.
Inwestycje w OZE i magazyny energii w USA osiągnęły w 2025 roku rekordowe 85 miliardów dolarów. To dwukrotnie więcej niż pięć lat wcześniej. Mimo to tempo wzrostu zapotrzebowania na energię ze strony sektora AI przewyższa tempo rozbudowy odnawialnych źródeł. Luka energetyczna rośnie zamiast się zmniejszać.
Europa patrzy z niepokojem. Czy USA pociągną świat z powrotem do węgla?
Globalny popyt na węgiel osiągnął rekordowe 8,85 miliarda ton w 2025 roku. Indie planują zwiększyć wydobycie do 1,5 miliarda ton rocznie do 2030 roku. Chiny, będące największym konsumentem węgla na świecie, łączą rozwój energetyki węglowej z agresywnym programem budowy elektrowni jądrowych – 10 nowych bloków atomowych rocznie.
Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje stabilizację i stopniowy spadek światowego popytu na węgiel do 2030 roku. Decyzje administracji Trump mogą jednak zmienić te prognozy. Jeśli największa gospodarka świata otwarcie stawia na węgiel, inne kraje mogą poczuć się zmotywowane do rewizji własnych planów odejścia od tego paliwa.
Unia Europejska obserwuje rozwój sytuacji z rosnącym niepokojem. Europejski Zielony Ład zakłada całkowite odejście od węgla do 2050 roku, a w wielu krajach znacznie wcześniej. Polska ma zakończyć wydobycie węgla energetycznego do 2049 roku. Amerykański zwrot ku węglowi może jednak wywołać presję na rewizję tych planów, szczególnie jeśli europejskie gospodarki zaczną tracić konkurencyjność wobec USA w sektorze technologicznym.
Niemcy, które zamknęły ostatnie elektrownie jądrowe i planują całkowite odejście od węgla do 2038 roku, borykają się z wysokimi cenami energii. Przemysł niemiecki, szczególnie energochłonne sektory jak chemiczny czy stalowy, sygnalizuje problemy z konkurencyjnością. Część polityków z CDU/CSU postuluje już rewizję harmonogramu wygaszania węgla.
Infrastruktura z XX wieku pod naporem XXI wieku. Operatorzy tracą kontrolę nad siecią
W 2024 roku doszło do incydentu, podczas którego 1500 MW mocy zniknęło z amerykańskiej sieci elektrycznej w ciągu kilku sekund. Przyczyną były nagłe zmiany zapotrzebowania ze strony centrum AI. Operatorzy sieci określają ten typ obciążeń jako „duże, szybkie i niewidzialne” – pojawiają się bez ostrzeżenia i znikają równie gwałtownie.
Centra sztucznej inteligencji potrafią zmieniać zapotrzebowanie z 400 MW do 40 MW w ciągu minut, w zależności od rodzaju wykonywanych obliczeń. Tradycyjne obciążenia przemysłowe są przewidywalne – fabryka pracuje w stałych godzinach, z sezonowymi zmianami. Centra AI działają całkowicie inaczej, co destabilizuje sieć.
System PJM stracił netto 5,6 GW mocy w ostatniej dekadzie głównie z powodu zamykania starych elektrowni węglowych i jądrowych. Zatwierdzono 46 GW nowych projektów – farmy wiatrowe, słoneczne, elektrownie gazowe – ale większość nie wyszła poza fazę planowania. Pozwolenia środowiskowe, opór lokalnych społeczności, problemy z przyłączeniem do sieci – lista przeszkód jest długa.
Czas potrzebny na wybudowanie i uruchomienie nowej elektrowni w USA wydłużył się z około 3-4 lat w latach 90. do 7-10 lat obecnie. Dla farm wiatrowych offshore to nawet 12-15 lat od koncepcji do pierwszego kilowata. Centra AI nie mogą tyle czekać – firmy technologiczne planują budowę centrów w ciągu 18-24 miesięcy. Stąd rosnące zainteresowanie starymi, ale działającymi elektrowniami węglowymi.
Emisje CO2 w górę po raz pierwszy od dwóch lat. Cena postępu technologicznego
Emisje dwutlenku węgla w amerykańskim sektorze energetycznym wzrosły o 3,8% w 2025 roku. To pierwszy wzrost od dwóch lat. Całkowite emisje USA zwiększyły się o 2,4%. Głównym winowcem jest powrót do węgla napędzany przez zapotrzebowanie centrów AI.
Według analiz Climate Action Tracker spalanie węgla dla potrzeb sztucznej inteligencji może dodać globalnie 1,7 gigatony CO2 do 2030 roku. To równowartość rocznych emisji całej gospodarki niemieckiej. Neutralność klimatyczna, którą administracja Biden wyznaczyła na 2050 rok, staje pod znakiem zapytania.
Organizacje ekologiczne, w tym Sierra Club i Natural Resources Defense Council, złożyły pozwy przeciwko decyzjom administracji Trump o finansowaniu elektrowni węglowych. Argumentują, że 525 milionów dolarów z budżetu federalnego na modernizację bloków węglowych jest sprzeczne z zobowiązaniami klimatycznymi USA. Departament Energii odpowiada, że bezpieczeństwo energetyczne ma priorytet nad celami klimatycznymi.
Konflikt między rozwojem technologicznym a ochroną klimatu nabiera nowego wymiaru. Firmy technologiczne, które jeszcze niedawno deklarowały osiągnięcie neutralności węglowej, teraz lobbują za utrzymaniem elektrowni węglowych. Microsoft, Google i Amazon, największe inwestorzy w infrastrukturę AI, znaleźli się w niekomfortowej sytuacji – ich deklaracje klimatyczne kłócą się z rzeczywistym śladem węglowym centrów danych.
Część firm próbuje rozwiązać ten problem poprzez zakup certyfikatów węglowych lub inwestycje w projekty zalesieniowe. Krytycy wskazują jednak, że to greenwashing – rzeczywiste emisje rosną, podczas gdy firmy kupują sobie czyste sumienie. Prawdziwe rozwiązanie wymaga albo radykalnego wzrostu efektywności energetycznej AI, albo masowej rozbudowy odnawialnych źródeł energii i magazynów.
