29 grudnia 2025 roku Agencja Uzbrojenia podpisała trzecią umowę wykonawczą o wartości 14 miliardów złotych brutto z konsorcjum firm Hanwha WB Advanced System i Hanwha Aerospace. Przedmiotem kontraktu jest pozyskanie ponad 10 tysięcy pocisków rakietowych precyzyjnego rażenia CGR-080 kalibru 239 mm o zasięgu do 80 kilometrów. Pociski powstaną w nowym zakładzie produkcyjnym, który zostanie wybudowany w okolicy Gorzowa Wielkopolskiego. To kolejny krok w budowie największej flotylli wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych w Europie i jednocześnie przełom w uniezależnieniu polskiej armii od importu kluczowej amunicji.
Umowa za 14 miliardów złotych – Polska wyprodukuje ponad 10 tysięcy pocisków rakietowych
Trzecia umowa wykonawcza w ramach programu Homar-K stanowi największą dotychczas inwestycję w produkcję amunicji rakietowej na terenie Polski. Kontrakt zawarto między Agencją Uzbrojenia a konsorcjum, którego liderem jest Hanwha WB Advanced System – spółka joint-venture utworzona przez polski WB Electronics i południowokoreański Hanwha Aerospace. Wartość umowy wynosi około 14 miliardów złotych brutto, a jej finansowanie zapewni Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych.
Ponad 10 tysięcy pocisków rakietowych CGR-080 trafi do Wojska Polskiego w latach 2030-2033. To okres, w którym zakład produkcyjny pod Gorzowem Wielkopolskim będzie systematycznie dostarczać amunicję precyzyjnego rażenia dla wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar-K. W uroczystości podpisania umowy uczestniczył wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, co podkreśla rangę projektu dla bezpieczeństwa państwa.
Budowa zakładu produkcyjnego oznacza transfer technologii z Korei Południowej do Polski. Spółka joint-venture, w której udziałowcami są WB Electronics i Hanwha Aerospace, będzie zarządzać całym procesem produkcyjnym. Polski przemysł obronny zyska dzięki temu kompetencje w zakresie wytwarzania zaawansowanej amunicji rakietowej – technologii, której dotąd nie posiadał. Koreański partner gospodarczy przeprowadzi transfer wiedzy niezbędnej do samodzielnej produkcji pocisków CGR-080 na terytorium Rzeczpospolitej.
CGR-080 – precyzyjne pociski rakietowe o zasięgu 80 kilometrów wzmacniają Homar-K
Pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm charakteryzują się zasięgiem do 80 kilometrów i należą do kategorii amunicji precyzyjnego rażenia. System naprowadzania wykorzystuje technologię GPS/INS, co pozwala na eliminację celów punktowych z dużą dokładnością. Pojedynczy pocisk waży około 280 kilogramów, z czego głowica bojowa stanowi ponad 80 kilogramów materiału wybuchowego.
Wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Homar-K (koreańskie oznaczenie K239 Chunmoo) mogą wystrzelić salwę 12 pocisków w czasie krótszym niż minuta. Po oddaniu ognia wyrzutnia natychmiast zmienia pozycję, co utrudnia przeciwnikowi przeprowadzenie ataku kontrbateryjnego. Zasięg 80 kilometrów umożliwia rażenie celów głęboko za linią frontu – stanowisk dowodzenia, węzłów logistycznych, zgrupowań sprzętu czy składów amunicji – bez narażania własnych jednostek artylerii na bezpośredni kontakt z nieprzyjacielem.
CGR-080 stanowi jeden z trzech typów amunicji dostępnych dla systemu Homar-K. Wymiana rodzaju pocisków nie wymaga przezbrojenia wyrzutni – wystarczy podmienić kontener transportowo-startowy. To rozwiązanie zapewnia elastyczność taktyczną i skraca czas przygotowania do otwarcia ognia.
System Homar-K w polskiej artylerji – 290 wyrzutni i rosnące dywizjony rakietowe
Program Homar-K rozpoczął się od podpisania umowy ramowej 19 października 2022 roku. Pierwsza umowa wykonawcza zawarta 4 listopada 2022 roku opiewała na kwotę 3,55 miliarda dolarów netto i obejmowała dostawę 218 modułów wyrzutni wraz z pakietami logistycznymi i szkoleniowymi oraz zapasem kilkunastu tysięcy pocisków rakietowych CGR-080 i CTM-290. Realizacja pierwszej umowy trwała w latach 2023-2027.
Do końca 2025 roku Hanwha Aerospace dostarczyła 156 modułów wyrzutni z 218 zamówionych w ramach pierwszej umowy. Do połowy grudnia 2025 roku zintegrowano 108 modułów z podwoziami Jelcz P882.57 i systemem kierowania i dowodzenia Topaz. Te kompletne wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe przekazano do dywizjonów artylerii rakietowej w różnych jednostkach Wojska Polskiego.
Druga umowa wykonawcza podpisana 25 kwietnia 2024 roku za 1,6 miliarda dolarów netto dotyczyła zakupu 72 kolejnych modułów wyrzutni. Z tej liczby 60 sztuk ma powstać w Polsce, co stanowi kolejny element polonizacji programu. Dostawy w ramach drugiej umowy zaplanowano na lata 2026-2029, a kontrakt obejmuje również pakiety logistyczne i szkoleniowe oraz zapas ponad 3 tysięcy pocisków rakietowych.
Łącznie dwie pierwsze umowy wykonawcze przewidują dostawę 290 modułów wyrzutni Homar-K. To rozmiar, który plasuje Polskę na czele europejskich państw pod względem liczby wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych. Dla porównania – największe europejskie armie dysponują dziesiątkami, a nie setkami tego typu systemów.
Wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Homar-K trafiły dotychczas do pięciu dywizjonów artylerii rakietowej. 3. dywizjon z 18. Brygady Artylerii w Nowej Dębie jako pierwszy otrzymał pełne wyposażenie. Kolejne jednostki to 3. dywizjon z Węgorzewa i 4. dywizjon z Olecka wchodzące w skład 1. Mazurskiej Brygady Artylerii, dywizjon z 23. Śląskiego Pułku Artylerii w Bolesławcu oraz 3. dywizjon z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii w Sulechowie. Każdy dywizjon artylerii rakietowej według etatu otrzymuje 18 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar-K.
Polski przemysł w programie Homar-K – od podwozi Jelcz po system Topaz
Podwozia dla systemu Homar-K zamawiane są na podstawie odrębnych kontraktów skierowanych do polskiego przemysłu obronnego. 9 listopada 2022 roku podpisano umowę ramową z konsorcjum PGZ-WWR w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa jako lider, Huta Stalowa Wola, Jelcz, Rosomak, Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 oraz PIT-Radwar. To konsorcjum odpowiada za dostarczenie polskich komponentów dla koreańskich modułów wyrzutni.
Pierwsza umowa wykonawcza z 14 grudnia 2022 roku o wartości 330 milionów złotych brutto dotyczyła pozyskania 59 pojazdów i podwozi, w tym 18 podwozi Jelcz P882.57 dla systemu Homar-K. Druga umowa wykonawcza zawarta 21 grudnia 2023 roku za 1,5 miliarda złotych brutto obejmowała zakup 90 podwozi Jelcz P882.57 i 108 podwozi Jelcz P883.57 z napędem 8×8. Dodatkowo kontrakt przewidywał dostosowanie pojazdów do montażu sprzętu dowodzenia, łączności i odbiorników GPS oraz pakiety logistyczne i szkoleniowe. Dostawy tych podwozi zaplanowano w latach 2024-2027.
Podwozia Jelcz P882.57 i P883.57 charakteryzują się napędem na wszystkie osie 8×8 i udźwigiem pozwalającym na zabudowę modułu wyrzutni ważącego kilkanaście ton wraz z kompletem pocisków. Polskie podwozia zapewniają mobilność w trudnym terenie i możliwość szybkiej zmiany pozycji po oddaniu salwy – kluczową cechę współczesnych systemów artyleryjskich.
System kierowania i dowodzenia Topaz to polski produkt zintegrowany z wieloprowadnicowymi wyrzutniami rakietowymi Homar-K. Opracowany przez krajowy przemysł elektroniki obronnej, Topaz zapewnia łączność z wyższymi szczeblami dowodzenia, wymianę danych taktycznych oraz automatyczne obliczanie elementów ognia. Zintegrowanie polskiego systemu dowodzenia z koreańskimi modułami wyrzutni zwiększa interoperacyjność z innymi systemami używanymi przez Wojsko Polskie.
Dla 72 wyrzutni zamówionych w ramach drugiej umowy wykonawczej nie podpisano jeszcze kontraktu na dostawy podwozi. Opóźnienie może wynikać z problemów z wydajnością produkcji firmy Jelcz lub z oczekiwania na dostępność środków z instrumentu pożyczkowego SAFE. Podobna sytuacja dotyczy wozów wsparcia dla systemu Homar-K – kontrakt na ich dostawę nie został jeszcze zawarty, choć plany istniały już w 2024 roku.
Planowany kontrakt na wozy wsparcia obejmuje pozyskanie 324 różnych pojazdów: artyleryjskich wozów dowodzenia (132 sztuki), artyleryjskich wozów amunicyjnych, pojazdów terenowych 4×4, radiolokacyjnych zestawów rozpoznania artyleryjskiego, węzłów teleinformatycznych, mobilnych modułów stanowisk dowodzenia, samochodów osobowo-ciężarowych i ciężarowych, cystern-dystrybutorów paliwowych, ciężkich kołowych pojazdów ewakuacji i ratownictwa technicznego oraz warsztatów remontu uzbrojenia, elektroniki i pojazdów mechanicznych. Kontrakt ten prawdopodobnie obejmie również brakujące podwozia dla 72 wyrzutni z drugiej umowy wykonawczej.
Autonomia operacyjna armii – po co Polsce własna produkcja pocisków rakietowych
Wojna w Ukrainie obnażyła krytyczną słabość armii europejskich – niedobór amunicji artyleryjskiej i rakietowej. Zużycie pocisków w intensywnym konflikcie wielokrotnie przekracza tempo produkcji zachodniego przemysłu obronnego. Ukraińskie siły zbrojne zużywają dziesiątki tysięcy pocisków artyleryjskich miesięcznie, a systemy rakietowe typu HIMARS czy M270 wystrzeliwują setki rakiet w ciągu tygodni. Uzupełnienie zapasów trwa miesiące lub lata, co ogranicza zdolność do prowadzenia działań ofensywnych.
Polska armia dysponuje największą flotyllą wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych w Europie. 290 wyrzutni Homar-K plus kilkadziesiąt wyrzutni Homar-A (HIMARS) to potencjał ogniowy wymagający gigantycznych zapasów amunicji. Pojedynczy dywizjon artylerii rakietowej (18 wyrzutni) może wystrzelić ponad 200 pocisków w ciągu kilku minut. Utrzymanie zdolności bojowej przez dłuższy okres wymaga dziesiątek tysięcy pocisków rakietowych.
Import całości amunicji z zagranicy oznacza uzależnienie od decyzji politycznych i możliwości produkcyjnych państw dostawców. W warunkach konfliktu o wysokiej intensywności dostawcy priorytetowo traktują potrzeby własnych armii. Polska mogłaby znaleźć się w sytuacji, w której mimo posiadania setek wyrzutni nie otrzyma wystarczającej ilości amunicji do prowadzenia działań bojowych.
Produkcja ponad 10 tysięcy pocisków CGR-080 w Polsce w latach 2030-2033 zapewni podstawowy zapas dla wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar-K. To jednak dopiero początek – pełna autonomia wymaga zdolności do produkcji również pocisków CTM-290 o zasięgu 290 kilometrów oraz innych typów amunicji. Zakład pod Gorzowem Wielkopolskim może stać się bazą do rozszerzenia produkcji o kolejne typy pocisków rakietowych.
Transfer technologii oznacza możliwość dostosowania produkcji do zmieniających się potrzeb operacyjnych. W razie konfliktu Polska będzie mogła zwiększyć tempo produkcji, modyfikować pociski pod kątem konkretnych zadań taktycznych lub opracowywać nowe warianty amunicji we współpracy z koreańskim partnerem. Ta elastyczność stanowi kluczową przewagę nad uzależnieniem od importu.
Zakład produkcyjny w okolicy Gorzowa Wielkopolskiego utworzy setki miejsc pracy dla wykwalifikowanych pracowników przemysłu obronnego. Transfer technologii obejmie nie tylko samą produkcję, ale również kontrolę jakości, logistykę, utrzymanie systemu zarządzania jakością oraz szkolenie personelu. Polski przemysł zyska know-how w zakresie produkcji zaawansowanej amunicji rakietowej – kompetencję, którą można wykorzystać w przyszłych projektach rozwojowych.
