1 sierpnia 2025 roku w gliwickich zakładach Bumar-Łabędy S.A podpisano umowę na dostawę 180 czołgów K2 i K2PL o wartości 6,7 mld USD. To historyczny moment dla polskiego przemysłu zbrojeniowego – po raz pierwszy od 2009 roku w Polsce będą produkowane czołgi. Umowę podpisali szef Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel oraz prezes Hyundai Rotem Yongbae Lee w obecności wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Kontrakt oznacza nie tylko zakup nowoczesnego sprzętu wojskowego, ale przede wszystkim kompleksowy transfer technologii, który pozwoli Polsce odbudować zdolności produkcyjne w zakresie platform pancernych. 64 czołgi w wersji K2PL będą produkowane w latach 2028-2030, z czego 61 powstanie w polskich zakładach.
Wielki powrót do Gliwic – przemysł czołgowy wraca do Polski
Zakłady Bumar-Łabędy, należące obecnie do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, przez ostatnie 15 lat zajmowały się głównie utrzymaniem i modernizacją różnych maszyn pozostających na wyposażeniu Wojska Polskiego. Ostatnie czołgi PT-91 zamówione przez Malezję powstały w tych zakładach w 2009 roku.
Powrót do produkcji czołgów ma ogromne znaczenie symboliczne i praktyczne. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że przemysł zbrojeniowy w coraz większym stopniu będzie stawał się „kołem zamachowym” polskiej gospodarki. Prezes PGZ Adam Leszkiewicz nazwał to „historycznym momentem”, bo zbliża się perspektywa, kiedy produkcja czołgów wróci do Polski.
Transfer technologii obejmuje między innymi zawieszenie hydropneumatyczne, automat ładowania, zespół armaty oraz spawanie korpusów kadłubów i wież. W ramach umowy w Polsce zostanie również wyprodukowanych 81 pojazdów towarzyszących – 25 pojazdów inżynieryjnych, 25 mostów samobieżnych i 31 wozów zabezpieczenia technicznego.
Co to znaczy K2PL – ewolucja Czarnej Pantery
Program K2PL to druga umowa wykonawcza w ramach kontraktu ramowego na 1000 czołgów podpisanego w lipcu 2022 roku. Pierwszą umowę na 180 czołgów K2GF podpisano w sierpniu 2022 roku, a do tej pory dostarczono już ponad 130 z zamówionych pojazdów.
Kluczową różnicą między wersjami jest poziom zaawansowania i miejsce produkcji. 116 czołgów K2GF będzie dostarczonych w latach 2026-2027 z produkcji koreańskiej, natomiast wersja K2PL powstanie głównie w Polsce i będzie znacznie bardziej zaawansowana.
Czołgi w wersji K2PL będą dysponować szeregiem usprawnień, między innymi wzmocnionym opancerzeniem, docelowo aktywnym systemem ochrony, służącym do zwalczania pocisków rakietowych, granatnikowych i bezzałogowców oraz zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia czy systemem obserwacji dookólnej, znacząco zwiększającym świadomość sytuacyjną załogi czołgu.
Czołg K2 Black Panther to pojazd z trzyosobową załogą: kierowcą, działonowym i dowódcą. Uzbrojenie główne stanowi armata gładkolufowa CN08 kalibru 120 mm z lufą o długości 55 kalibrów. Zapas amunicji wynosi 40 naboi, z których 16 znajduje się w automacie ładowania w tylnej niszy wieży. Napęd stanowi 1500-konny silnik z nowoczesną przekładnią i hydropneumatycznym zawieszeniem.
Strategia pancerna Polski – gdzie trafią nowe czołgi
Czołgi K2GF z pierwszej umowy są dostarczane do jednostek 16 Dywizji Zmechanizowanej: 20 Brygady Zmechanizowanej, 9 Brygady Kawalerii Pancernej oraz 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej.
Polska realizuje strategię różnicowania platform czołgowych w zależności od specyfiki terenu i zadań operacyjnych. Jak powiedział gen. bryg. rez. Jarosław Gromadziński, były dowódca 15. Brygady, Abramsy praktycznie nie sprawdzały się w terenie Mazur, natomiast czołg K2 spełnia wszystkie wymagania stawiane nowoczesnym platformom gąsienicowym.
W rezultacie czołgi Abrams M1A2 (366 sztuk) trafiają do 18 Dywizji Zmechanizowanej na kierunku bramy brzeskiej, gdzie teren jest przyjazny dla ciężkiej broni pancernej. Czołgi K2 i K2PL będą operować głównie na północnym-wschodzie Polski, gdzie ich mniejsza masa a przez co lepsze właściwości terenowe mają kluczowe znaczenie.
Transfer technologii – kluczowy element umowy
Umowa jest bardzo szczegółowa, ma około 1200 stron i była negocjowana przez 1,5 roku. Kluczowym elementem jest transfer technologii produkcji czołgu i jego wybranych elementów, a także napraw, konserwacji i remontów oraz modernizacji.
Na tej podstawie w polskim przemyśle – w tym Bumarze-Łabędy – utworzony zostanie potencjał do produkcji czołgów i pojazdów wsparcia, ale też wsparcia ich eksploatacji w całym cyklu życia, włącznie z ich modernizacją.
Czołg K2 Black Panther jest konstrukcją stosunkowo młodą, wszedł do służby w siłach zbrojnych Republiki Korei nieco ponad dekadę temu. Pojazd od podstaw został zaprojektowany z uwzględnieniem wymogów cyfrowego pola walki, co ułatwia integrację nowych systemów.
Otwarta architektura czołgu oznacza możliwość wprowadzania modernizacji bez konieczności przeprojektowywania całej platformy. W miarę rozwoju i dostępności technologii będą wprowadzane modyfikacje, choćby związane z integracją z systemami bezzałogowymi.
Wymiar międzynarodowy i eksportowy
Minister obrony Republiki Korei Gyu-Back Ahn złożył w Polsce swoją pierwszą zagraniczną wizytę, dziękując za umożliwienie wynegocjowania umowy. Podkreślił, że zarówno Polska jak i Korea, choć są położone w innych regionach świata, borykają się z podobnymi wyzwaniami w zakresie bezpieczeństwa.

Współpraca wykracza poza sektor obronny. Program K2PL to również podjęcie szerokiej współpracy przemysłowej z południowokoreańskim koncernem Hyundai Rotem, co daje szanse na rozszerzenie w dalszej przyszłości w obszarze energii wodorowej i kolei dużych prędkości.
Jak potwierdził wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, zainteresowana tym pojazdem jest także Słowacja, potencjalnie również inne państwa mogą dołączyć do polskiego programu. To otwiera perspektywę wspólnej produkcji nie tylko na rynek polski, ale także eksportowy.
Aspekt ekonomiczny i technologiczny
Wartość umowy to 6,7 mld USD, a dostawy rozpoczną się w 2026 roku. Biorąc pod uwagę, że większość wydatków jakie Polska poniesie na program K2 będzie związana z tzw. cyklem życia, a nie z samymi dostawami czołgów, oznacza to, że duża część z pieniędzy przeznaczonych na pancerny program pozostanie w krajowej gospodarce.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że ten kontrakt to rozwój przemysłu zbrojeniowego, nowe miejsca pracy i możliwości. Wiceszef MON Paweł Bejda zachęcił prezesa PGZ do zawierania kolejnych umów biznesowych, by wykorzystywać technologię uzyskaną w kontrakcie.
Powrót do produkcji czołgów ma także wymiar strategiczny dla całego sektora obronnego. Po latach koncentracji na utrzymaniu i modernizacji, polski przemysł zbrojeniowy odzyskuje zdolności produkcyjne w jednym z najbardziej wymagających segmentów technologicznych.
Znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa Polski
NATO oczekuje od Polski budowania zdolności i kompetencji w zakresie wojsk pancernych, a realizowany program odpowiada na te oczekiwania. Wprowadzone zostaną pojazdy specjalistyczne – zabezpieczenia technicznego, ale także inżynieryjne, pozwalające zabezpieczyć obie zakupione partie czołgów K2.
Program uwzględnia także doświadczenia z wojny na Ukrainie. O ile pełnoskalowa wojna na Ukrainie z pewnością skokowo przyspieszyła ewolucję pola walki, także z punktu widzenia wojsk pancernych, to konieczność szybkiego rozwoju nowo wprowadzanych platform bojowych nie jest niczym nowym.
W perspektywie flota czołgów K2 będzie mogła zostać ujednolicona, co ma znaczenie zarówno z punktu widzenia zdolności operacyjnych, jak i pod kątem wsparcia eksploatacji i szkoleń. Dzięki temu zostanie zbudowany kompletny system walki pododdziałów pancernych dla około jednej dywizji.
Kontrakt K2PL to więcej niż zakup sprzętu wojskowego. To strategiczna inwestycja w odbudowę polskiego przemysłu obronnego, transfer zaawansowanych technologii i wzmocnienie zdolności obronnych kraju. Po 15 latach przerwy Polska powraca do produkcji czołgów, tym razem na najwyższym światowym poziomie technologicznym.