Polska firma technologiczna z podwarszawskiego Ożarowa Mazowieckiego właśnie kupiła swojego amerykańskiego konkurenta za 8,4 mln dolarów. Vigo Photonics, producent detektorów podczerwieni notowany na GPW, przejęło aktywa spółki InfraRed Associates z Florydy, firmy działającej na rynku od ponad pół wieku. Za transakcją stoją nie tylko pieniądze, bo 5,5 mln dol. wyłożył Polski Fundusz Rozwoju, a kolejne miliony dołożył PKO Bank Polski. Cel jest jeden i sprowadza się do wejścia w łańcuch dostaw dla amerykańskiej armii, co bez zakładu produkcyjnego na terenie USA było dotychczas niemożliwe.
Detektor, który widzi w ciemnościach — czym naprawdę zajmuje się Vigo Photonics
Vigo Photonics wytwarza urządzenia, które ludzkie oko postrzega jako mały, niepozorny element elektroniczny, ale wojsko, NASA i branża przemysłowa traktują jak technologię krytyczną. Detektory podczerwieni (IR) rejestrują promieniowanie cieplne emitowane przez obiekty, a nie światło widzialne, dzięki czemu wykrywają ciepło. Dzięki temu działają w całkowitej ciemności, przez dym, mgłę, a nawet przez ściany.
Firma opiera swoją przewagę na technologii MCT, czyli telurku rtęci i kadmu (HgCdTe), związku półprzewodnikowym, który pozwala dostrajać czułość detektora do konkretnej długości fali podczerwieni. W połowie lat 80. zespół z Wojskowej Akademii Technicznej opracował metodę produkcji detektorów MCT działających bez chłodzenia kriogenicznego. Dotychczas takie urządzenia wymagały ciągłego zasilania ciekłym azotem (temperatura około -196°C) i miały rozmiary dłoni. Nowa technologia zredukowała je do średnicy 1–2 cm, otwierając drogę do zastosowań mobilnych.
Dziś produkty spółki z Ożarowa Mazowieckiego trafiają do systemów obserwacyjno-celowniczych na dronach, do amunicji samonaprowadzającej, do kamer termowizyjnych dla wojska, a także do laboratoriów NASA. Jak powiedział Adam Piotrowski, prezes Vigo Photonics, „nasze urządzenia są w każdym polskim czołgu od lat 90. XX wieku.” Segment wojskowy po trzech kwartałach 2024 r. rósł w tempie 73,97 proc. rok do roku i odpowiadał za 30 proc. całkowitej sprzedaży firmy.
InfraRed Associates — 50 lat na rynku, teraz pod polską flagą
InfraRed Associates ze Stuart na Florydzie działa od lat 70. i specjalizuje się w detektorach chłodzonych ciekłym azotem (LN₂), technologii komplementarnej wobec niechłodzonych rozwiązań Vigo. Firma dostarcza swoje sensory do klientów z sektora przemysłowego, naukowego i wojskowego w Stanach Zjednoczonych, Azji i Europie.
Pod względem finansowym InfraRed Associates generuje stabilne, choć nieduże przychody. W 2024 r. wyniosły one 8,9 mln dol., a w 2025 r. szacunkowo 8,7 mln dol. Zysk operacyjny, skorygowany o wydatki transakcyjne, osiągnął w 2024 r. poziom 1,44 mln dol. i według szacunków zbliżył się do 1,5 mln dol. w roku kolejnym. Cena zakupu wyniosła 8,4 mln dol., co oznacza, że Vigo zapłaciło niecały roczny przychód przejmowanej spółki.
Frederic Rothe, prezes InfraRed Associates, skomentował transakcję z wyraźnym entuzjazmem, mówiąc, że „ten ruch pozwala nam wykorzystać światowej klasy zaplecze badawczo-rozwojowe (R&D) oraz znaczącą skalę produkcji, aby dostarczać klientom na całym świecie najnowocześniejsze rozwiązania” — dodając, że obie firmy łączy pasja do technologii MCT. Dotychczasowi pracownicy InfraRed Associates wchodzą w skład przejętych aktywów i kontynuują działalność pod skrzydłami Vigo Photonics Corp. — amerykańskiej filii polskiej spółki, która formalnie jest stroną transakcji.
Dlaczego bez zakładu w USA nie ma wejścia do Pentagonu — ITAR i Buy American Act
Adam Piotrowski wyraźnie zaznaczył, że „posiadanie zakładu produkcyjnego w USA jest kluczowe dla spełnienia wymogów dotyczących dostaw dla amerykańskiego sektora obronnego.” Kryje się za tym nie filozofia, lecz twarda regulacja, jaką jest ITAR, czyli International Traffic in Arms Regulations.
ITAR to system kontroli eksportu utrzymywany przez Departament Stanu USA, obejmujący wszelkie artykuły obronne wymienione na United States Munitions List (USML). Detektory podczerwieni stosowane w systemach naprowadzania rakiet, kamerach termowizyjnych czy inteligentnej amunicji wchodzą w zakres tej listy. Dostawca ITAR-regulated musi być zarejestrowany w Directorate of Defense Trade Controls (DDTC) i uzyskać odpowiednie licencje eksportowe. Bez produkcji na terenie USA zagraniczna firma — nawet sojusznicza, jak polska — napotyka na ścianę biurokratyczną, która w praktyce wyklucza ją z bezpośrednich przetargów dla Pentagonu.
Obok ITAR funkcjonuje Buy American Act, który przy zamówieniach publicznych faworyzuje produkty wytworzone na terenie Stanów Zjednoczonych. Połączenie tych dwóch mechanizmów sprawia, że ekspansja do łańcucha dostaw US Army przez samą sprzedaż eksportową z Polski była dla Vigo nieosiągalna. Zakup InfraRed Associates rozwiązuje ten problem jednym ruchem, bo Vigo Photonics Corp. jako podmiot zarejestrowany w USA może ubiegać się o kontrakty obronne, produkując na miejscu, bez wchodzenia w sprzeczność z ITAR czy Buy American Act.
Team Poland — jak PFR i PKO BP sfinansowały ekspansję prywatnej spółki w USA
Trzy instytucje ułożyły montaż finansowy, z których każda wniosła inny element. Fundusz Ekspansji Zagranicznej 2 FIZ AN, zarządzany przez PFR TFI SA z Grupy Polskiego Funduszu Rozwoju, udzielił finansowania w wysokości 5,5 mln dol. z terminem spłaty ustalonym na 10 lat. PKO Bank Polski podpisał z Vigo umowy kredytowe na sfinansowanie akwizycji, wsparcie inwestycji i refinansowanie istniejącego zadłużenia, a łączna wartość tych umów wynosi 3 mln dol. oraz 8 mln euro. Całość finansowania objęła gwarancjami KUKE, czyli Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych.
Piotr Matczuk, prezes PFR, ocenił transakcję jako dowód, że polskie firmy mogą konkurować globalnie. Szymon Midera, prezes PKO Banku Polskiego, wskazał na szerszy kontekst, mówiąc, że „rolą banków jest dziś nie tylko finansowanie, ale także tworzenie warunków do wzrostu i konkurencyjności firm.” Formuła „Team Poland”, w której bank komercyjny dołącza do państwowego funduszu przy finansowaniu zagranicznej ekspansji, pojawiła się w takiej konfiguracji po raz pierwszy, bo Matczuk określił udział PKO BP jako precedens otwierający nowy model współpracy przy ekspansji zagranicznej polskich firm.
Od Marsa do Pentagonu — historia firmy, której detektory leciały na Curiosity
Vigo Photonics zaczęło formalnie istnieć w 1987 r., choć technologia, na której oparło działalność, powstała dekadę wcześniej na Wojskowej Akademii Technicznej. W 2014 r. spółka zadebiutowała na głównym parkiecie GPW w Warszawie. Dziś zatrudnia około 200 specjalistów, w tym ponad 40 inżynierów i 13 doktorów, na 7000 m² powierzchni produkcyjno-laboratoryjnej w Ożarowie Mazowieckim.
Globalną rozpoznawalność przyniosła firmie współpraca z NASA. Detektory Vigo zamontowano w łaziaku Curiosity, który wylądował na Marsie 6 sierpnia 2012 r. i od grudnia 2014 r. używa ich do wykrywania metanu — jednego ze wskaźników potencjalnego istnienia życia. Te same technologie trafiły następnie na pokład modułu lądownika Schiaparelli w misji ESA ExoMars w 2016 r. NASA Jet Propulsion Laboratory korzysta z urządzeń Vigo również na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i zaplanowała ich użycie w załogowej misji księżycowej Artemis II.
Na rodzimym rynku obronnym firma intensywnie rozbudowuje pozycję od 2024 r. We wrześniu 2025 r., podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach, zawarła dwa listy intencyjne. Pierwszy podpisano z Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowym Telesystem-Mesko w zakresie matryc do systemów naprowadzania rakiet i wykrywania laserowego naprowadzania, drugi z PCO S.A. z Polskiej Grupy Zbrojeniowej w zakresie fotonicznych układów scalonych (PIC). Kontrakt z PCO opiewa na szacunkowe 200 mln zł i obejmuje dostawę chłodzonych matryc podczerwieni do nowoczesnych wojskowych kamer termowizyjnych od 2026 r.
Rynek detektorów IR — gdzie Vigo walczy o pozycję globalnego gracza
Globalny rynek detektorów podczerwieni jest zdominowany przez kilku dużych graczy ze Stanów Zjednoczonych, w tym Teledyne FLIR (po fuzji z FLIR Systems w 2021 r.), L3Harris Technologies oraz Leonardo DRS. Każdy z nich ma bezpośredni dostęp do kontraktów Pentagonu i działa na terenie USA. Vigo Photonics zajmuje w tej hierarchii niszę specjalistyczną i jest jednym z niewielu producentów na świecie z własną technologią MCT oraz pełnym łańcuchem wytwarzania od materiału półprzewodnikowego do gotowego detektora.
Popyt na sensory IR rośnie w Europie proporcjonalnie do wzrostu budżetów obronnych. Według szacunków z 2025 r. wydatki NATO w Europie mogą sięgnąć 186,6 mld zł tylko w Polsce — co daje 4,7 proc. PKB. PKO BP szacuje, że Polska na sam sprzęt wojskowy przeznaczy do 2035 r. ponad 640 mld zł. Przy rosnącej roli dronów, amunicji precyzyjnej i kamer termowizyjnych każda armia NATO staje się potencjalnym odbiorcą technologii, którą Vigo dostarcza z Ożarowa Mazowieckiego, a od teraz również z Florydy.
