Firma Run Robotics zbudowała robota, który zamiast dwóch nóg porusza się na czterech kołach, i pokazała go na tegorocznych targach World Artificial Intelligence Conference w Szanghaju. Maszyna dźwiga do 210 kilogramów i rozpoznaje otoczenie za pomocą lidaru, kamer głębi oraz systemu wizji. Dwunożne humanoidy od lat przegrywają z niestabilnością i zużyciem energii, a nowy projekt ma to zmienić w kopalniach, na rurociągach i podczas akcji ratunkowych. Zaczyna się od tego, czego brakowało poprzednikom.
Cztery koła zamiast dwóch nóg
Run Robotics zrezygnował z nóg na rzecz czterech kołowych kończyn utrzymujących robotyczny tułów. Twórcy nazwali robota centaurem, nawiązując do mitologicznej postaci łączącej ciało człowieka z końskim korpusem. Konstrukcja ma rozwiązać problem, który od lat frustruje inżynierów dwunożnych humanoidów, bo te maszyny poruszają się wolno, tracą równowagę na nierównym terenie i zużywają dużo energii na samo utrzymanie pionu.
Górna część centaura zachowuje pełną swobodę ruchu ramion, więc robot chwyta, przekręca i obsługuje narzędzia podobnie jak człowiek. Platforma jest modułowa. Da się ją wyposażyć w podwójne ramiona robotyczne, zręczne dłonie zdolne do chwytania drobnych elementów albo dodatkowe czujniki siły, w zależności od zadania, co pozwala jednej konstrukcji obsługiwać kilka różnych scenariuszy pracy zamiast tylko jednego.
Oczy i ręce robota w niebezpiecznym terenie
System percepcji centaura łączy lidar, kamery stereoskopowe i czujniki głębi w jeden model rozpoznawania otoczenia. Dzięki temu maszyna sama rozpoznaje gorące rurociągi, zawory, wskaźniki, przeszkody i ludzi, ustala ich położenie i stan, planuje trasę oraz omija przeszkody bez udziału operatora. Cały proces, od percepcji po decyzję, zamyka się w jednej pętli.
Robot udźwignie średnio od 100 do 120 kilogramów w ruchu, a w pozycji statycznej do 210 kilogramów. Run Robotics zaprojektował maszynę w klasie odporności wybuchowej, co otwiera jej drogę do stalowni, pól naftowych, stref radiacyjnych i akcji przeciwpożarowych. Producent mówi ogólnie o konstrukcji zgodnej z klasą przeciwwybuchową, bez wskazania numeru normy czy jednostki certyfikującej.
Nie pierwszy taki pomysł na świecie
Run Robotics oraz państwowa stacja CCTV News przedstawiają centaura jako pierwszą taką konstrukcję na świecie. Stacja umieściła go wśród dziesięciu najważniejszych eksponatów tegorocznych targów, na których zaprezentowano ponad 3 tysiące produktów.
Pomysł łączenia kół z humanoidalnym tułowiem nie jest jednak zupełnie nowy. Już dekadę temu podobną koncepcję rozwijał zespół z Uniwersytetu w Bonn, którego robot Momaro zdobył najwyższe miejsce wśród europejskich konstrukcji podczas zawodów DARPA Robotics Challenge. Na tej podstawie naukowcy z Włoskiego Instytutu Technologii w Genui, pod kierunkiem Nikosa Tsagarakisa, zbudowali platformę Centauro w ramach konsorcjum finansowanego przez Komisję Europejską, łączącego badaczy z kilku krajów Unii wokół tematu robotów ratowniczych. Różnica polega na skali. Europejski projekt pozostał demonstratorem badawczym, a Run Robotics deklaruje uruchomienie linii montażowej jeszcze w tym roku.
Prawie cała maszyna zrobiona w Chinach
Ponad 95 procent kluczowych podzespołów centaura powstało w Chinach. Run Robotics prowadzi swoje zaplecze badawczo-produkcyjne w Zhangjiang Science City w Szanghaju, korzystając z lokalnego zaplecza przemysłowego, dostępu do inżynierów i wsparcia władz Pudongu przy rozwijaniu łańcucha dostaw.
Skala chińskiej robotyki humanoidalnej wykracza daleko poza jeden projekt. Krajowe firmy stworzyły już ponad 400 modeli robotów humanoidalnych, co odpowiada ponad połowie wszystkich modeli na świecie, a chińskie roboty czworonożne odpowiadają za blisko 70 procent globalnej sprzedaży w tej kategorii. W pierwszej połowie tego roku chińskie fabryki wyprodukowały 40 tysięcy humanoidów. Centaur wpisuje się w ten sam nurt. Zamiast nóg stawia jednak na koła.
Firma o rok starsza niż jej robot
Run Robotics powstał dopiero w 2025 roku, a jego udziałowcami są chińska spółka materiałowa Runyang Technology oraz producent robotów humanoidalnych Fourier Intelligence. Od początku firma określała swoją ambicję jako dążenie do bycia liderem drugiej generacji sztucznej inteligencji ucieleśnionej.
Prezes Zhou Bin przekonywał, że forma humanoidalna sprawdza się przy trenowaniu sztucznej inteligencji ucieleśnionej, ale w realnym wdrożeniu kształt maszyny powinien wynikać z funkcji, a nie z podobieństwa do człowieka. Tą zasadą kierował się cały projekt centaura. Firma zapowiada niewielką produkcję seryjną jeszcze w czwartym kwartale tego roku i mówi o realnych zamówieniach czekających na dostarczenie.
Od pokazu w Szanghaju do linii montażowej
Podczas targów Run Robotics podpisał porozumienie o współpracy strategicznej z szanghajską firmą Huayan Fire Engineering, zajmującą się ochroną przeciwpożarową. Umowa obejmuje wstępne zamówienie na 100 sztuk centaura, który ma wspierać straż przy rozpoznaniu terenu i usuwaniu przeszkód, a przy poważniejszych zdarzeniach także przy ewakuacji poszkodowanych. Sto maszyn na start.
