Roślinność na Ziemi nigdy nie miałą takiego zasięgu jak w 2025 roku, pokazują pomiary satelitarne. Z danych satelitów MODIS i VIIRS wynika, że zazielenienie objęło 68,2% powierzchni lądów porośniętych roślinnością, najsilniej w trawach i uprawach półkuli południowej. Nie wszystkie ekosystemy nadążały jednak za tym tempem, a w lasach tropikalnych dwa niezależne systemy satelitarne rejestrują sprzeczne obrazy tego samego zjawiska. Za tym rekordem stoi wskaźnik, który naukowcy liczą od ćwierćwiecza.
Rekordowa zieleń Ziemi bije dotychczasowe wskaźniki
Zazielenienie objęło 68,2% powierzchni lądów porośniętych roślinnością na Ziemi, najsilniej w trawiastych ekosystemach i uprawach półkuli południowej oraz w środkowych szerokościach geograficznych półkuli północnej. Ustalił to zespół naukowców pod kierunkiem Dan Zhu z Uniwersytetu Pekińskiego. Wyniki ukazały się w kwietniu tego roku w czasopiśmie Nature Reviews Earth & Environment. To najwyższy odczyt w całej historii tych obserwacji satelitarnych, sięgającej roku 2000.
Skąd w ogóle bierze się liczba opisująca zieleń całej planety? Naukowcy posługują się wskaźnikiem o nazwie NDVI, który kontynuuje pomiary prowadzone wcześniej przez satelity NOAA-AVHRR. Od tego samego roku dane zbierają też czujniki MODIS, wynika z dokumentacji NASA. Wskaźnik przyjmuje wartości od minus jednego do jednego i rośnie wraz z intensywnością fotosyntezy liści widoczną z orbity. Drugim stosowanym wskaźnikiem jest EVI, który lepiej radzi sobie w gęsto porośniętych regionach, gdzie NDVI się nasyca.
Na tym tle globalny wskaźnik zazielenienia przyspieszył z 0,00081 do 0,00085 punktu rocznie. Niewielka liczba. Ale konsekwentnie rosnąca od ćwierćwiecza, obejmująca dziś niemal siedem dziesiątych wszystkich lądów porośniętych roślinnością na całej kuli ziemskiej, od mroźnych tundr po najbardziej wilgotne lasy deszczowe.
Trawy i uprawy przodują w globalnym zazielenieniu
Wśród wszystkich typów roślinności najmocniej zazieleniły się ekosystemy trawiaste i grunty uprawne. 72,1% pastwisk i 77,6% upraw wykazało zazielenienie, ustalili autorzy badania. Zielne ekosystemy zdominowały tegoroczny sygnał zazielenienia.
Naukowcy wskazują hotspoty zazielenienia w południowej Afryce i południowej Ameryce Południowej. Kolejne dwa leżą w północnej Australii i Europie. Ostatnie obejmują środkową Amerykę Północną i północne Chiny. Łączy je jedno, wzrost opadów w tych regionach w 2025 roku. Południowa Afryka rzeczywiście zanotowała w 2025 roku wyraźnie wyższe od wieloletniej średniej opady. Potwierdza to niezależna analiza globalnych danych opadowych zebranych w minionym sezonie, prowadzona przez zespół badawczy działający w ramach ośrodka ESSIC przy Uniwersytecie Maryland, znanym z monitorowania globalnych opadów satelitarnie.
Lasy rosną wolniej niż rok wcześniej, Syberia brązowieje
Nie wszystkie ekosystemy nadążały za tym tempem. 60,0% lasów wykazało zazielenienie, mniej niż podano dla 2024 roku. Zauważalne brązowienie wystąpiło we wschodniej Syberii.
Przyczyną były tam niskie temperatury sezonu wegetacyjnego. Chłodne lato ograniczyło tam fotosyntezę na tyle, że region wyróżnił się na globalnej mapie zazielenienia jako jeden z niewielu obszarów, gdzie roślinność w minionym roku straciła na kondycji zamiast zyskać. Reszta lądów szła w przeciwnym kierunku.
Lasy tropikalne zazieleniają się czy brązowieją? Satelity się nie zgadzają
W lasach deszczowych strefy tropikalnej dwa niezależne systemy satelitarne pokazały sprzeczne obrazy tego samego zjawiska. MODIS zarejestrował brązowienie. VIIRS, w tym samym czasie i nad tymi samymi obszarami, zarejestrował zazielenienie. Rozbieżność dotyczyła procesu odbudowy korony drzew po silnym El Niño z lat 2023 i 2024.
Skąd bierze się taka rozbieżność między dwoma satelitami mierzącymi to samo? Zespoły NASA odpowiedzialne za spójność danych między MODIS a VIIRS wskazują techniczne różnice między oboma systemami. Piksel VIIRS ma bok 375 metrów. Piksel MODIS w kanałach czerwonym i bliskiej podczerwieni ma bok 250 metrów. Satelity różnią się też porą przelotu nad tym samym fragmentem lasu, co w gęstym, wilgotnym lesie tropikalnym, gdzie zmiany koron drzew bywają subtelne, może przełożyć się na odmienny odczyt tej samej powierzchni.
El Niño z lat 2023 i 2024 było zjawiskiem silnym. Tak określają je eksperci NOAA. Analiza projektu World Weather Attribution wykazała, że globalne ocieplenie odegrało w pogłębieniu suszy w Amazonii większą rolę niż samo zjawisko klimatyczne, choć oba czynniki się nakładały. Niedobory deszczu szły tam w parze z ekstremalnym upałem, co przyspieszało parowanie i wysychanie gleby.
Dwutlenek węgla napędza globalne zazielenienie, z konsekwencjami dla klimatu
Wieloletni trend zazielenienia Ziemi nie zaczął się w 2025 roku. Obserwuje się go już od lat 80. ubiegłego wieku. Jego głównym motorem na poziomie globalnym pozostaje rosnące stężenie dwutlenku węgla w atmosferze, wynika z przeglądu badań zespołu Shilong Piao, opublikowanego w tym samym czasopiśmie w 2019 roku. Rosnące CO2 ułatwia roślinom fotosyntezę i ogranicza utratę wody przez aparaty szparkowe liści.
Ocieplenie klimatu działa w tym układzie dwojako. W wysokich szerokościach geograficznych wydłuża sezon wegetacyjny i sprzyja zazielenieniu, jak w przypadku wschodniej Syberii w innych latach niż 2025. W strefach tropikalnych, gdy towarzyszy mu susza, hamuje wzrost roślin zamiast go wspierać. Do tego dochodzi zarządzanie gruntami, irygacja i zalesianie w jednych regionach, wylesianie i deficyty wody w innych, wynika z tego samego przeglądu.
Globalne zazielenienie nie jest wyłącznie estetyczną ciekawostką znaną z map satelitarnych. Więcej liści oznacza więcej fotosyntezy, a to z kolei większe pochłanianie dwutlenku węgla przez roślinność lądową, co łagodzi tempo ocieplenia klimatu. Zmiana pokrycia roślinnego wpływa też na odbicie promieniowania słonecznego od powierzchni Ziemi i na parowanie wody z liści. Oba te procesy mogą lokalnie ocieplać albo chłodzić klimat, niezależnie od efektu związanego z pochłanianiem CO2.
Poprzednie lata też były rekordowe, choć nie tak jak 2025
Rok 2024 sam był rekordowy, zanim rekord ten pobił rok 2025. Zazieleniło się wtedy 67,7% lądów porośniętych roślinnością, ustalił inny zespół. W jego skład wchodzili między innymi Shilong Piao i Ranga Myneni. Trend na lata 2000 do 2024 wynosił wówczas 0,00081 punktu rocznie. To dokładnie ta sama wartość, jaką najnowsze badanie podaje jako punkt wyjścia sprzed doliczenia 2025 roku.
Hotspoty zazielenienia w 2024 roku leżały w nieco innych miejscach niż te wskazane rok później dla całej planety. Prym wiodły wtedy eurazjatyckie i tropikalne pastwiska. Zazieleniły się też środkowa Ameryka Północna i Europa. Podobny sygnał odnotowano w Australii. Wszystkie te miejsca łączył podobny mechanizm, czyli wzrost opadów w danym sezonie oraz skuteczniejsze zarządzanie gruntami przez ludzi, na przykład irygacja pól uprawnych albo prowadzone na dużą skalę zalesianie. Około jedna trzecia lądów porośniętych roślinnością brązowiała w tamtym roku, głównie z powodu gorących i suchych warunków.
