Kuba Wojewódzki zapłaci 400 tysięcy złotych grzywny za nielegalną reklamę alkoholu – wyrok jest prawomocny i nie podlega już odwołaniu. To epilog spektakularnej afery biznesowej, która pochłonęła setki milionów złotych od tysięcy inwestorów. Główny partner showmana w alkoholowym biznesie, Janusz Palikot, siedział w areszcie pod zarzutem oszustwa na kwotę 70 milionów złotych. Historia, która zaczynała się od obiecujących wizji alkoholowego imperium, zakończyła się jedną z największych inwestycyjnych katastrof ostatnich lat.
Wojewódzki definitywnie skazany – rekordowa grzywna bez możliwości odwołania
Sąd Okręgowy w Warszawie prawomocnie skazał Kubę Wojewódzkiego na grzywnę w wysokości 400 tysięcy złotych za udział w nielegalnej reklamie alkoholu. Prowadzący „Kuba Wojewódzki” nie może już się od tego wyroku odwołać – wszystkie instancje sądowe zostały wyczerpane. Prawnik prezentera, Jacek Dubois, określił wyrok jako „niesprawiedliwy” i zapowiedział rozważenie innych środków prawnych.
Gwiazda TVN znalazła się na ławie oskarżonych wraz ze swoim biznesowym partnerem Januszem Palikotem oraz Mariuszem Czechowskim. Wszyscy trzej zostali ukarani za udział w kampanii reklamowej promującej alkohol w sposób niezgodny z prawem. Palikot otrzymał najwyższą karę – 450 tysięcy złotych grzywny, podczas gdy Czechowski został skazany na 350 tysięcy złotych. Łącznie sąd wymierzył im ponad 1,2 miliona złotych kar finansowych.
Alkoholowy biznes który pochłonął setki milionów złotych od inwestorów
Współpraca Wojewódzkiego z Palikotem rozpoczęła się od powstania Manufaktury Piwa, Wódki i Wina w 2017 roku. Biznesowi partnerzy stworzyli później BUH Distillery, która miała stać się polskim odpowiednikiem światowych producentów premium alkoholi. Obiecywali inwestorom wysokie zwroty z nowoczesnej produkcji craft alkoholi i ekspansji na rynki zagraniczne.
Początkowo biznes wyglądał obiecująco. Wojewódzki aktywnie promował markę w swoich programach telewizyjnych i na kanałach społecznościowych, co przyciągało uwagę mediów i potencjalnych klientów. Palikot wykorzystywał swoje polityczne kontakty i doświadczenie biznesowe, aby budować wizerunek profesjonalnej firmy z dużym potencjałem wzrostu. Spółka oferowała akcje i obligacje prywatnym inwestorom, zapewniając o stabilności i perspektywach rozwoju.
Gigantyczne długi i bankructwo – 50 milionów zadłużenia zniszczyło imperium
Rzeczywistość jednak szybko zweryfikowała optymistyczne plany biznesowe. Manufaktura Piwa, Wódki i Wina zaczęła generować gigantyczne straty, a zadłużenie spółki przekroczyło 50 milionów złotych. Firma nie była w stanie spłacać zobowiązań wobec dostawców, pracowników ani kredytodawców. W desperackiej próbie ratowania sytuacji Palikot oferował inwestorom pożyczki z oprocentowaniem przekraczającym 200 procent w skali roku.
Kampania reklamowa, za którą dziś Wojewódzki płaci karę, kosztowała około 8 milionów złotych – pieniądze, których firma nie posiadała. Mimo narastających problemów finansowych, partnerzy kontynuowali agresywne działania marketingowe i poszukiwanie nowych inwestorów. Oferowali obligacje korporacyjne, obiecując wysokie stopy zwrotu w zamian za finansowanie upadającego biznesu.
W 2023 roku spółka złożyła wniosek o postępowanie układowe, co w praktyce oznaczało przyznanie się do niewypłacalności. Sąd odmówił jednak otwarcia postępowania, uznając, że nie ma realnych szans na uratowanie firmy. Oznaczało to automatyczne skierowanie sprawy na drogę postępowania upadłościowego.
Tysiące oszukanych inwestorów – Palikot w areszcie za wyłudzenia
W październiku 2024 roku Janusz Palikot został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego pod zarzutem oszustwa na kwotę około 70 milionów złotych. Prokuratura zarzuca mu wprowadzanie w błąd około 5 tysięcy inwestorów co do rzeczywistej sytuacji finansowej swoich spółek. Były poseł miał świadomie ukrywać problemy finansowe, jednocześnie pozyskując nowe środki od niczego nieświadomych osób.
Sąd zastosował wobec Palikota trzymiesięczny areszt tymczasowy, określając poręczenie na 2 miliony złotych. Śledczy zabezpieczyli majątek o wartości kilkudziesięciu milionów złotych, w tym nieruchomości i akcje spółek należących do Palikota.
Liczba poszkodowanych może być znacznie wyższa niż pierwotnie szacowano. Oprócz bezpośrednich inwestorów w obligacje i akcje spółek, straty poniosły również osoby, które udzieliły prywatnych pożyczek czy wpłaciły zadatki na planowane inwestycje. Łączne straty mogą sięgać kilkuset milionów złotych, co czyni tę aferę jedną z największych oszustw inwestycyjnych w Polsce w ostatnich latach.
Wojewódzki odcina się od bankructwa – „jest mi przykro” to za mało?
Kuba Wojewódzki próbuje minimalizować swoją rolę w całej aferze, twierdząc, że był jedynie „twarzą” marki, a nie osobą odpowiedzialną za decyzje biznesowe. W jednym z wywiadów przyznał, że „jest mu przykro z powodu strat poniesionych przez inwestorów”, ale odmówił przyjęcia pełnej odpowiedzialności za bankructwo spółek. Prezenter twierdzi, że ufał Palikotowi w kwestiach finansowych i nie miał pełnej wiedzy o rzeczywistej sytuacji firm.
Prokuratura próbowała uzyskać od Wojewódzkiego szczegółowe informacje o jego dochodach z działalności w spółkach Palikota, ale showman skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy zeznań. Ta postawa spotkała się z krytyką ze strony przedstawicieli poszkodowanych inwestorów, którzy zarzucają mu hipokryzję i unikanie odpowiedzialności.
Mimo afery, Wojewódzki kontynuuje swoją karierę medialną, prowadząc program w TVN i działając w mediach społecznościowych. Jego podejście do sprawy budzi kontrowersje – podczas gdy tysiące osób straciło oszczędności życia, on nadal prowadzi luksusowy tryb życia i odmawia pełnego wyjaśnienia swojej roli w całej aferze. Prawomocne skazanie za reklamę alkoholu to jedyna jak dotąd konkretna konsekwencja jego zaangażowania w biznes, który doprowadził do ruiny finansowej tysięcy Polaków.
