Hiszpania skierowała w czwartek wojsko do Ceuty po dwóch dniach masowego napływu nielegalnych imigrantów. Przez granicę przeszło siłowo w tym czasie ponad 60 tysięcy osób. Guardia Civil naliczyła już 67 ofiar, a kryzys przerodził się w spór z Włochami o kontrolę graniczną. Liczba ofiar drastycznie wzrosła w ciągu ostatnich dni.
Guardia Civil nie nadążała z liczeniem ofiar
Guardia Civil potwierdziła w czwartek i piątek rano śmierć co najmniej 18 osób, które próbowały wpław dostać się do Ceuty. Większość zdarzeń miała miejsce przy falochronie granicznym w rejonie Tarajal, morskim przedłużeniu lądowej bariery oddzielającej enklawę od Maroka. Bilans rósł jednak dalej.
W piątek wieczorem hiszpańskie władze mówiły już o 57 ofiarach. W sobotę rano liczba wzrosła do 67, poinformowały służby cytowane przez PAP. Rząd zapowiedział instalację dodatkowej, 500-metrowej bariery zabezpieczającej wzdłuż ogrodzenia falochronu w morzu.

Miasto wciąż czeka na powrót do normalności
Masowe przekraczanie granicy trwało od czwartku. Hiszpańskie MSW podało w piątek rano, że w ciągu jednej doby do Ceuty dotarło około 49 tysięcy osób. Komunikat został później usunięty ze strony ministerstwa bez wyjaśnienia, jak informuje Reuters. Prezydent Ceuty Juan Jesús Vivas mówił osobno o około 60 tysiącach przybyszów w ciągu kilku dni.
Lokalne władze wezwały do ogłoszenia stanu wyjątkowego. Rząd w Madrycie odmówił, tłumacząc, że prawo nie przewiduje takiej możliwości w przypadku kryzysów migracyjnych. Premier Pedro Sánchez ocenił po fali krytyki to wydarzenia inaczej. „To, co stało się wczoraj w Ceucie, to naruszenie suwerenności terytorialnej Hiszpanii”, powiedział, cytowany przez Reutera.
Hiszpania i Maroko wzmocniły w piątek ogrodzenie graniczne. Około 25 tysięcy osób dobrowolnie wróciło do Maroka. To niemal połowa z tych, którzy nielegalnie przekroczyli granicę. Wojsko pomagało im w powrocie. W sobotę rano do plaży Tarajal dopłynęła już tylko niewielka grupa migrantów, natychmiast zatrzymana przez żołnierzy i odstawiona z powrotem na granicę, podała agencja AP. Żołnierze i funkcjonariusze Guardia Civil wciąż patrolują wybrzeże przy Tarajal.
Melilla unika losu Ceuty
Władze zamknęły w czwartek wieczorem przejście graniczne Beni Enzar po próbie masowego sforsowania zapory. To jedyny punkt łączący Melillę z Marokiem. Lokalne władze oszacowały liczbę prób nielegalnego przekroczenia granicy na kilkaset. Sytuacja w Melilli pozostała znacznie spokojniejsza niż w Ceucie.
Koalicja wokół Meloni rośnie, Madryt odpowiada
Premier Włoch Giorgia Meloni napisała na platformie X, że „obrazy napływające z Ceuty stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa granic europejskich”. Zapowiedziała gotowość do zawieszenia układu Schengen wobec Hiszpanii. Szef włoskiej dyplomacji Antonio Tajani wezwał wprost do zamknięcia strefy Schengen dla Hiszpanii. Skrytykował też hiszpańską decyzję o legalizacji ponad pół miliona nielegalnych migrantów.
Finlandia i Szwecja zadeklarowały chęć przyłączenia się do inicjatywy Meloni, podobnie jak Norwegia. Poparcie dla propozycji przekazał też rząd Danii. Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała, że Unia Europejska powinna rozważyć „zawieszenie współpracy w ramach Schengen”, oceniając niekontrolowaną imigrację jako zagrożenie dla całej Europy. Żadna z tych deklaracji nie oznacza na razie formalnego wykluczenia Hiszpanii ze strefy, to na razie rosnące poparcie polityczne dla pomysłu Rzymu.
Hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares wezwał w odpowiedzi włoskiego ambasadora w Madrycie, oceniając wypowiedzi Tajaniego jako „niestosowne jak na ministra spraw zagranicznych kraju partnerskiego”.
Dekret o legalizacji migrantów podsyca spór
W tle kryzysu stoi styczniowy dekret królewski, który otworzył drogę do legalizacji pobytu ponad pół milionowi nielegalnych migrantów w Hiszpanii. Warunkiem jest udokumentowany pobyt w kraju sprzed 1 stycznia 2026 roku i brak przeszłości kryminalnej. Nabór wniosków zamknął się 30 czerwca, blisko 600 tysięcy zgłoszeń wpłynęło już w pierwszym miesiącu.
Migranci, którzy w tym tygodniu dotarli do Ceuty, formalnie nie spełniają warunków dekretu i nie mogą liczyć na tę ścieżkę legalizacji. Problemem może być za to werfyfikacja uprawnionych, zważywszy na fakt jak wielu imigrantów w wieku lat nawet około 30, skutecznie udaje na potrzeby biurokracji hiszpańskiej niepełnoletnich. Opozycyjna Partia Ludowa zaskarżyła dekret do sądu.
Co Schengen pozwala, a czego Polska jeszcze nie zrobiła
Kodeks graniczny Schengen pozwala państwu członkowskiemu czasowo przywrócić kontrolę na granicy wewnętrznej wyłącznie w przypadku poważnego zagrożenia porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego. Niemcy skorzystały z tego wobec nielegalnej migracji i przedłużyły kontrole do września 2026 roku. Polska ma już własne tymczasowe kontrole na granicy z Niemcami i Litwą, przywrócone na co najmniej 30 dni. Zaczęły obowiązywać 6 lipca.
