Od 1 lipca 2026 roku szwedzkie prawo zakazuje małżeństw między kuzynami, przyrodnim rodzeństwem i osobami adoptowanymi w tej samej rodzinie. Riksdag przyjął ustawę jednogłośnie w maju 2026 roku, przedstawiając ją jako narzędzie do walki z przemocą honorową i przymusowymi ślubami. Część lewicowych komentatorów widzi w tym coś innego niż ochronę kobiet, mianowicie symboliczną politykę wymierzoną w konkretne społeczności imigranckie. Podobny zakaz wprowadziła w 2024 roku Norwegia. Dania przygotowała własny projekt, ale upadł on wraz z rozpisaniem przedterminowych wyborów.
Na czym polega nowy zakaz i kogo obejmuje
Nowe prawo obejmuje trzy grupy związków. Szwedzki kodeks małżeński odtąd zabrania ślubów między kuzynami pierwszego stopnia, rodzeństwem przyrodnim i osobami połączonymi więzią adopcyjną w tej samej rodzinie. Riksdag przyjął ustawę jednogłośnie w maju 2026 roku. Przepisy weszły w życie 1 lipca. Władze nie uznają też małżeństw kuzynów zawartych za granicą, w krajach, gdzie taka forma związku pozostaje legalna.
Ustawodawca zostawił jeden wyjątek. Pary, które zmieniły stan cywilny za granicą przed 1 lipca 2026 roku, zachowują ważność swojego małżeństwa w świetle szwedzkiego prawa. Nowe przepisy działają wyłącznie na przyszłość i nie unieważniają związków zawartych wcześniej.
Oficjalne uzasadnienie. Przemoc honorowa i przymus
Rząd przedstawia zakaz jako ochronę kobiet przed kontrolą rodzinną. Zdaniem ministra sprawiedliwości Gunnara Strömmera i minister do spraw równouprawnienia Niny Larsson małżeństwa kuzynów bywają narzędziem kontroli rodzinnej. Poparcia dla zakazu udzielili też posłowie Liberałów i Szwedzkich Demokratów. Grupa polityków wskazywała na wymóg zachowania dziewictwa jako formę nacisku, przez który rodzina utrzymuje władzę nad córką. Policja i prokuratura potwierdzają powiązanie między małżeństwami kuzynów a śledztwami dotyczącymi przemocy honorowej. Śledczy wskazują też na rolę takich związków w budowaniu przestępczości opartej na powiązaniach rodzinnych. Osoby, które sprzeciwiają się woli rodziny, ryzykują oskarżenie o przynoszenie jej wstydu.
Poza kontrolą społeczną rząd wskazuje też na zagrożenia zdrowotne. Zwolennicy zakazu przedstawiają ryzyko chorób recesywnych jako drugi, uzupełniający filar uzasadnienia obok argumentu o przemocy honorowej.
Ile jest takich małżeństw. Statystyki, których nie ma
Nikt nie zna dokładnej liczby małżeństw kuzynów w Szwecji. W ewidencji ludności zarejestrowano około 150 par, które łączy bliskie pokrewieństwo, jak wynika z raportu rządowego przygotowanego przez Anne Kuttenkeuler. Sama autorka raportu podważa jednak wiarygodność tej liczby.
Rejestr wychwytuje pokrewieństwo wyłącznie przez dwie generacje wstecz. Statystyka pomija więc związki rodzinne sięgające korzeniami poza Szwecję, gdzie część migrantów miała bliższych krewnych jeszcze przed przyjazdem do kraju.
Temat, którego przez lata nikt nie chciał ruszyć
Delegalizacja małżeństw kuzynów przez długi czas nie miała szans na poważną debatę publiczną. Dziennikarz i autor książki o społecznościach klanowych Per Brinkemo twierdzi, że temat właściwie nie istniał w dyskursie, ponieważ niewiele osób odważyło się go poruszyć. Jako pierwsze zgłosiły postulat zakazu Liberałowie i Szwedzcy Demokraci.
Opór wobec zmian utrzymywał się też w rządzie. Socjaldemokratyczny minister sprawiedliwości Morgan Johansson przez lata odrzucał wnioski o wprowadzenie zakazu, twierdząc, że delegalizacja odbiera dorosłym ludziom prawo do wyboru partnera, a przymus już wcześniej podlegał karze. Kiedy centroprawicowa koalicja Ulfa Kristerssona powołała eksperta do przygotowania raportu w tej sprawie, przewodnicząca socjaldemokratycznej organizacji feministycznej Annika Strandhäll nazwała temat błahym i niewartym uwagi.
Posłanka Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Boriana Åberg pamięta, że komisja odrzuciła jej wcześniejszy wniosek o informowanie par o ryzyku zdrowotnym związanym z pokrewieństwem. Jak mówi, uznano wtedy, że wniosek „stygmatyzuje muzułmanów”. Åberg ocenia, że małżeństwa kuzynów i śluby z osobami niepełnoletnimi traktowano zbyt długo jako tradycję religijną lub kulturową, zamiast jako zjawisko szkodliwe dla samych zainteresowanych i dla społeczeństwa.
Islamofobia czy ochrona praw kobiet? Spór o sens ustawy
Przeciwnicy kryminalizacji małżeństw kuzynów twierdzą, że to polityka symboliczna podyktowana ksenofobią, a nie realna odpowiedź na skalę problemu. W tekstach krytycznych wobec ustawy przypomina się, że sam zakaz małżeństw między krewnymi obowiązywał w Szwecji od średniowiecza i został zniesiony dopiero w 1844 roku, kiedy prawo do takich związków zastrzeżono najpierw dla arystokracji.
Kontekst polityczny wzmacnia wątpliwości krytyków. Obecny rząd Ulfa Kristerssona opiera się w parlamencie na poparciu antyimigranckich Szwedzkich Demokratów i wprowadza w tym samym czasie serię innych przepisów dotyczących cudzoziemców, od zaostrzenia zasad łączenia rodzin po ograniczenie uznawania małżeństw zawartych za granicą. Zdaniem krytyków cały pakiet zmian wpisuje się w szerszy projekt wymuszania asymilacji, a nie w politykę ochrony kobiet.
Sami krytycy rzadko negują istnienie przemocy honorowej. Ich zastrzeżenie dotyczy raczej narzędzia, twierdzą, że zakaz małżeństw nie usuwa przymusu, a jedynie przenosi go w stronę nieformalnych związków, trudniejszych do wykrycia przez instytucje państwowe.
Luka w przepisach. Czego zabrakło zdaniem Hanifa Baliego
Były poseł Umiarkowanej Partii Koalicyjnej Hanif Bali, który sam zabiegał o delegalizację małżeństw kuzynów, zwraca uwagę, że ustawa nie przewiduje żadnej sankcji karnej. Jedyną konsekwencją złamania przepisu pozostaje unieważnienie małżeństwa, czyli w praktyce rozwód.
Zdaniem Baliego taka konstrukcja zostawia furtkę. Para może zawrzeć nieformalny ślub w meczecie, który nie jest uznawany przez szwedzkie prawo za małżeństwo, a mimo to funkcjonuje w praktyce jako związek rodzinny. Bali postuluje rozszerzenie przepisów o kazirodztwie tak, by obejmowały wprowadzenie sankcji za pomoc w organizowaniu takiego małżeństwa, między innymi możliwości deportacji osób w to zaangażowanych.
Bali przypomina też o najbardziej tragicznych konsekwencjach małżeństw kuzynów w Szwecji. Wujkowie zabili Pelę Atroshi, a Fadime Sahindal zginęła z ręki ojca, który nie zaakceptował jej odmowy poślubienia kuzyna. Debata o przemocy honorowej w Szwecji sięga korzeniami do zabójstwa Sary Abed Ali w 1996 roku, pierwszej głośnej sprawy tego typu w kraju.
Szwecja nie jest wyjątkiem. Podobne zakazy w Norwegii i Danii
Szwedzki zakaz wpisuje się w szerszy, nordycki trend legislacyjny. Norwegia wprowadziła podobne przepisy latem 2024 roku. Szwecja zdecydowała się na własną wersję zakazu później. Sędzia Anne Kuttenkeuler, autorka szwedzkiego raportu rządowego, wskazywała, że małżeństwa kuzynów bywają aranżowane przez rodzinę lub klan, a nie wybierane samodzielnie przez zainteresowanych.
Dania poszła podobną drogą, ale nie zdążyła dokończyć procesu legislacyjnego. Ministerstwo do spraw imigracji i integracji przygotowało projekt zakazu małżeństw kuzynów w grudniu 2025 roku. Data wejścia w życie miała przypaść na 1 lipca 2026 roku, tak jak w Szwecji. Przedterminowe wybory rozpisane w lutym 2026 roku przerwały jednak prace nad ustawą i projekt upadł.
Fakt, że decyzję o zakazie podjęły niezależnie od siebie trzy kraje skandynawskie, osłabia tezę, że to zjawisko dotyczy wyłącznie Szwecji. Debata o granicy między ochroną a stygmatyzacją toczy się więc w całym regionie, nie tylko w Sztokholmie.
Ryzyko zdrowotne. Gdzie na świecie to jest normą?
Ryzyko genetyczne u dzieci kuzynów jest wymierne. W populacji ogólnej ryzyko poważnej wady wrodzonej wynosi około 3 procent. U dzieci pierwszych kuzynów rośnie ono do wartości między 4 a 6 procent, czyli w przybliżeniu się podwaja.
Zjawisko nie jest też marginalne w skali świata. Blisko miliard ludzi, czyli około jednej piątej światowej populacji, żyje w społecznościach, gdzie małżeństwa kuzynów pozostają preferowaną formą związku. Najwięcej takich krajów, w większości muzułmańskich, leży na Bliskim Wschodzie i w Azji Południowej. Najwyższe odsetki notuje się w Pakistanie, gdzie dotyczy to nawet dwóch trzecich par.
Podobny poziom notują Arabia Saudyjska i Kuwejt, gdzie kuzynowskie małżeństwa zawiera około połowy par. Zbliżone dane pochodzą z Jordanii. Nieco niżej plasują się Afganistan i Egipt.
Wysoki odsetek, sięgający ponad połowy małżeństw, notują też Indie, kraj w większości hinduski. W samym Izraelu widać podobny wzorzec religijny. Wśród Żydów aszkenazyjskich małżeństwa krewnych zawiera od 1 do 2 procent par. Wśród Żydów wywodzących się z Jemenu i innych krajów Bliskiego Wschodu odsetek sięga od 8 do 9 procent. Wśród izraelskich Arabów jest on wielokrotnie wyższy, 40 procent u muzułmanów i 29 procent u chrześcijan.
Zachodnia Europa wygląda zupełnie inaczej. Tam odsetek takich związków nie przekracza pół procent wszystkich małżeństw. Podobną tradycję znały jednak dawniej europejskie rody arystokratyczne. Najlepiej widać to na portretach Habsburgów, na których pokolenie po pokoleniu powtarza się ta sama coraz bardziej wysunięta żuchwa, ślad wielowiekowych małżeństw zawieranych między najbliższymi krewnymi. Ostatni hiszpański Habsburg, Karol II, przyszedł na świat z tak nagromadzonymi wadami genetycznymi, że nie doczekał potomka, a wraz z nim dynastia wygasła.
