W lipcu 2025 roku do Grecji przedostało się 6724 nielegalnych migrantów, z czego 3534 wylądowało na samej Krecie. Sierpień przyniósł kolejne 3555 osób. Łącznie w ciągu roku granicę nielegalnie przekroczyło 29 425 osób korzystających z usług mafii przemytniczej. Parlament w Atenach uchwalił w odpowiedzi jedną z najsurowszych ustaw antyprzemytniczych w Unii Europejskiej. Osobom ułatwiającym nielegalną imigrację grozi teraz kara do 10 lat więzienia i grzywna sięgająca 60 tysięcy euro.
Surowe kary dla ułatwiających nielegalną imigrację
Transport nielegalnych migrantów przestał być wykroczeniem i stał się zbrodnią. Za nielegalny przewóz każdej osoby przez granicę grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności oraz grzywna minimum 60 tysięcy euro. Osoby ułatwiające nielegalne przekraczanie granic – niezależnie od tego, czy chodzi o wjazd czy wyjazd – również otrzymują wyrok do dekady więzienia i 50 tysięcy euro kary finansowej.
Parlament w Atenach zmienił również status pomocy w nielegalnym pobycie. Wcześniej traktowana łagodniej, teraz może kosztować sprawcę maksymalnie 10 lat za kratkami. Ustawa wprowadza pojęcie okoliczności obciążającej – jeśli osoba należy do organizacji systematycznie angażującej się w działania wspierające nielegalną imigrację, sąd musi traktować ten fakt jako powód do zaostrzenia wyroku.
Partia rządząca Nowa Demokracja przegłosowała przepisy mimo głosów sprzeciwu ze strony lewicowej opozycji. W rejestrze Ministerstwa Migracji znajduje się obecnie kilkadziesiąt organizacji posiadających oficjalny dostęp do ośrodków dla cudzoziemców i funduszy publicznych.
Rząd tworzy system kontroli organizacji działających przy granicach
Ministerstwo Migracji otrzymało narzędzie do weryfikacji podmiotów operujących w obszarze imigracji. System certyfikacji obejmuje każdego pracownika i wolontariusza zarejestrowanej organizacji. Minister zyskał uprawnienie do wykreślenia podmiotu z rejestru już na etapie postępowania karnego – bez konieczności czekania na prawomocny wyrok.
Wykreślenie z listy oznacza faktyczny koniec działalności. Organizacja traci dostęp do ośrodków dla migrantów, nie może ubiegać się o fundusze unijne ani państwowe dotacje. Rząd bronił rozwiązania argumentując, że mechanizm ten pozwala odróżnić prawdziwą pomoc humanitarną od działań maskujących wspieranie nielegalnej imigracji.
Minister migracji Thanos Plevris wielokrotnie podkreślał w wypowiedziach publicznych, że ustawa celuje w przemytników wykorzystujących struktury organizacyjne do zarabiania na transporcie ludzi przez Morze Śródziemne. Rejestr organizacji funkcjonuje od 2020 roku, a nowe przepisy zaostrzają wymagania wobec podmiotów ubiegających się o wpis. Greckie prawo wymaga teraz przedłożenia szczegółowej dokumentacji dotyczącej źródeł finansowania oraz pełnej listy osób zaangażowanych w działalność operacyjną.
Migranci w Grecji – liczby pokazują skalę problemu
Dane za 2025 rok potwierdzają, że Grecja pozostaje jednym z głównych punktów wejścia dla nielegalnej imigracji do Unii Europejskiej. Łączna liczba 29 425 przybyszy rozkłada się nierównomiernie na poszczególne miesiące. Lipiec okazał się rekordowy – 6724 osoby dotarły do greckich wybrzeży, a ponad połowa z nich (3534) wylądowała na Krecie. Sierpień przyniósł 3555 nielegalnych przekroczeń granicy.
Główne szlaki prowadzą przez Morze Egejskie. Wyspy Kreta, Lesbos, Chios i Kos stały się kluczowymi punktami na mapie nielegalnej migracji. Mafia przemytnicza zarabia miliony euro rocznie, oferując przeprawy na przeciążonych łodziach, które regularnie kończą się tragedią na wodach Morza Śródziemnego.
Porównanie z innymi krajami śródziemnomorskimi pokazuje różnice w natężeniu przepływów. Włochy odnotowały w analogicznym okresie wyższe liczby przybyszy morskich, podczas gdy Hiszpania zanotowała spadek w porównaniu z rokiem poprzednim. Grecja mierzy się z presją migracyjną utrzymującą się na wysokim poziomie od kilku lat, co generuje napięcia społeczne i polityczne.
Koszt pojedynczej przeprawy wahał się w 2025 roku od kilku do kilkunastu tysięcy euro za osobę, zależnie od trasy i warunków. Przemytnicy pobierali wyższe stawki za przeprawy uznawane za bezpieczniejsze, choć faktyczne bezpieczeństwo pasażerów rzadko było priorytetem dla organizatorów transportu.
Minister Plevris: „Albo więzienie, albo powrót do ojczyzny”
Minister migracji Thanos Plevris nie ukrywał stanowiska rządu wobec nielegalnych imigrantów. „Greckie państwo cię nie akceptuje, nie jesteś tolerowany”, mówił w jednym z publicznych wystąpień. Jasno przedstawił dwie opcje dostępne dla osób przebywających w kraju nielegalnie, oświadczając, że „Albo trafisz do więzienia, albo wrócisz do swojej ojczyzny”.
Plevris wielokrotnie podkreślał dumę z nadzorowania legislacji stawiającej Grecję, jak to określał, „na czele polityk, których niewielu członków UE chciało egzekwować”. Rząd Mitsotakisa konsekwentnie realizował program twardej linii wobec nielegalnej imigracji, traktując zaostrzenie kar jako element walki z tym, co minister nazywał „zabójczymi handlarzami ludźmi”.
Minister od początku swojej kadencji akcentował różnicę między legalną pomocą humanitarną a działaniami wspierającymi nielegalną imigrację. Rząd bronił ustawy argumentując, że nowe przepisy precyzyjnie definiują granicę między ratowaniem życia ludzkiego a systematycznym ułatwianiem przekraczania granic wbrew prawu. Plevris twierdził, że organizacje faktycznie udzielające pomocy w sytuacjach zagrożenia życia nie mają powodu do obaw, gdyż ustawa wymierzona jest w podmioty współpracujące z mafią przemytniczą.
Partia rządząca Nowa Demokracja dysponowała większością parlamentarną wystarczającą do przegłosowania ustawy bez poparcia opozycji. Lewicowe ugrupowania głosowały przeciw, zarzucając rządowi nadmierną surowość i ryzyko naruszenia praw człowieka.
Koniec z zawieszaniem prawa – Grecja wprowadza automatyczne konsekwencje
We wrześniu 2025 roku parlament uchwalił kolejną restrykcyjną ustawę nakładającą kary od 2 do 5 lat więzienia na migrantów pozostających w Grecji nielegalnie dłużej niż 14 dni po otrzymaniu negatywnej decyzji azylowej. Przepis miał zakończyć sytuację, w której osoby z odrzuconymi wnioskami o azyl pozostawały w kraju przez miesiące lub lata bez konsekwencji prawnych.
Lipiec 2025 roku zaznaczył się zawieszeniem prawa do azylu dla przybyszy z Afryki Północnej na okres trzech miesięcy. Rząd uzasadniał decyzję koncepcją bezpiecznego kraju pochodzenia – osoby przybywające z regionów uznanych za stabilne nie kwalifikują się automatycznie do procedury azylowej. Decyzja wywołała kontrowersje, lecz ministerstwo broniło jej jako zgodnej z zasadami prawa międzynarodowego dotyczącymi krajów bezpiecznych.
Celem zmian było skrócenie procedur i przyspieszenie deportacji osób niemających prawa do pobytu. Grecja mierzyła się od lat z problemem niskiej skuteczności wydalania migrantów z negatywnymi decyzjami azylowymi. Liczba rozpatrywanych wniosków azylowych rocznie sięgała dziesiątek tysięcy, podczas gdy odsetek faktycznie przeprowadzonych deportacji pozostawał na poziomie kilku procent.
Średni czas trwania procedury azylowej w Grecji wynosił w 2024 roku kilkanaście miesięcy, co generowało rosnące napięcia społeczne i obciążało system recepcji. Nowe przepisy miały zmusić osoby z odrzuconymi wnioskami do opuszczenia kraju lub zmierzenia się z konsekwencjami karnymi.
Grecja na czele antyimigracyjnej rewolucji w Europie
Grecja przyjęła jedną z najsurowszych ustaw migracyjnych w Unii Europejskiej. Inne państwa członkowskie obserwują grecki model z zainteresowaniem, zwłaszcza te mierzące się z rosnącą presją migracyjną na granicach zewnętrznych. Rządy kilku krajów publicznie sygnalizowały rozważanie podobnych rozwiązań legislacyjnych.
Flavio Di Giacomo, rzecznik Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM), komentując europejskie trendy stwierdził, że „Trend wydaje się polegać na prowadzeniu bardziej restrykcyjnych polityk wobec uchodźców i migrantów przybywających drogą morską. Ale faktycznie nie widzimy żadnego kryzysu pod względem liczby osób próbujących dostać się do Europy”.
Analitycy podkreślają, że choć liczby przybyszy nie wskazują na nagły skok w porównaniu z poprzednimi latami, to stały przepływ nielegalnych migrantów budzi niepokój obywateli krajów docelowych. Rosnące poparcie dla partii antyimigracyjnych w wyborach parlamentarnych w kilku państwach UE pokazuje, że temat pozostaje gorący politycznie.
Grecka polityka może stanowić model dla innych krajów szukających sposobów na zaostrzenie kontroli granic. Rząd w Atenach konsekwentnie realizuje strategię opartą na surowych karach, szybkich procedurach i eliminowaniu struktur ułatwiających nielegalną imigrację. Porównanie z innymi podejściami w Unii – od włoskiego modelu porozumień z krajami Afryki Północnej po hiszpańskie programy integracyjne – pokazuje brak jednolitej strategii migracyjnej na poziomie całej Wspólnoty.
