Tegoroczna edycja prestiżowego wrocławskiego festiwalu filmowego Nowe Horyzonty została przyćmiona przez kontrowersje dotyczące sponsora tytularnego wydarzenia – banku BNP Paribas. Środowiska społeczne oskarżają bank o finansowanie izraelskiego przemysłu zbrojeniowego, w tym m.in. firm dostarczających broń wykorzystywaną przeciwko ludności cywilnej w Strefie Gazy.
Nowe Horyzonty pod presją protestów
Festiwal Nowe Horyzonty, jeden z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych festiwali filmowych w Polsce, od lat gromadzi tysiące miłośników kina autorskiego i niezależnego. Tegoroczna edycja – mimo bogatego programu i licznych premier – została zdominowana przez protesty i sprzeciwy wobec obecności BNP Paribas jako sponsora tytularnego.
Dlaczego BNP Paribas sponsoruje Nowe Horyzonty? Bo mu się to opłaca!
BNP Paribas, np. finansując Nowe Horyzonty, wybiela swój wizerunek poprzez sponsorowanie sztuki. Taki zabieg często przybiera miano artwashingu.
W taki sposób, dana firma kreauje pozytywny wizerunek, który ma „przykryć” nieetyczne badź kontrowersyjne inwestycje danej korporacji.
REKLAMAArtwashing to cichy, ale niezwykle skuteczny sposób legitymizowania przemocy. Sztuka staje się w nim narzędziem PR a kino niezależne służy marketingowi przemocy – napisała na swoim facebookowym profilu Solidarnościówka Wrocław
Grupy protestujących, w tym przedstawiciele organizacji pozarządowych, środowisk akademickich i ruchów propalestyńskich, domagają się zerwania współpracy z bankiem. Ich zarzuty opierają się na licznych raportach organizacji międzynarodowych, które wskazują BNP Paribas jako jeden z ważniejszych podmiotów międzynarodowych finansujących izraelskie firmy zbrojeniowe. Protesty odbywały się m.in. przed Dolnośląskim Centrum Filmowym i budynkami festiwalowymi.

Zarzuty wobec BNP Paribas
Według dostępnych analiz i doniesień organizacji takich jak „Don’t Buy Into Occupation” czy „Who Profits”, BNP Paribas jest jednym z banków zaangażowanych w finansowanie izraelskiego przemysłu zbrojeniowego. Bank miał udzielać kredytów oraz inwestować w przedsiębiorstwa odpowiedzialne za produkcję sprzętu wojskowego wykorzystywanego podczas ludobójstwa w Strefie Gazy.
Choć sam bank nie komentuje tych doniesień wprost, protestujący domagają się od władz festiwalu przejrzystości i odpowiedzialności etycznej w doborze partnerów biznesowych. Wskazują, że wspieranie przemysłu zbrojeniowego kraju, który ich zdaniem ma bezpośredni udział w ludobójstwie Palestyńczyków, stoi w sprzeczności z ideami wolności, różnorodności i pokoju, które festiwal rzekomo promuje.
Reakcja organizatorów
Organizatorzy festiwalu pozostają na razie powściągliwi w komunikacji. Rzecznicy wydarzenia ograniczają się do ogólnych deklaracji o „otwartości na dialog” i „docenianiu zaangażowania widzów”. Jak dotąd nie odnotowano decyzji o zakończeniu współpracy z BNP Paribas ani żadnych konkretnych działań mających na celu zadośćuczynienie protestującym.
Zaczniemy od sprawy oczywistej, ale najważniejszej, którą trzeba podkreślić na samym wstępie: jako organizatorzy festiwalu stanowczo potępiamy ludobójstwo dokonywane przez izraelskie wojsko w Strefie Gazy i wszelkie zbrodnie przeciwko ludzkości. Ten sprzeciw wpisany jest w samą tkankę festiwalu od początku jego istnienia, a dowody można odnaleźć w programie każdej edycji Nowych Horyzontów. Co roku – poprzez kino – oddajemy głos tym, którzy w jakiejś formie doświadczają prześladowań, przemocy czy cierpienia. Nie tylko prezentujemy filmy, ale organizujemy też spotkania z twórczyniami i twórcami lub dyskusje, żeby możliwie wnikliwie i w zniuansowany sposób zaprezentować poszczególne przypadki.
Wiemy, że z tym wiąże się odpowiedzialność przy innych elementach festiwalu, w tym w kwestii finansowania i partnerstw. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w zglobalizowanym świecie istnieje sieć międzynarodowych powiązań, a podążając za nimi możemy dotrzeć do sytuacji, którą przytaczają autorzy wspomnianego na wstępie wpisu. Wiemy, że prędzej czy później dotrzemy też do hasła: „w świecie zdominowanym przez kapitalizm nie ma etycznej konsumpcji” i w większości przypadków ta międzynarodowa sieć powiązań może doprowadzić nas do przypadków wątpliwych lub nagannych etycznie. Wiemy też, że takie wytłumaczenie może być potraktowane jako droga na skróty, dlatego chcemy zwrócić uwagę na specyfikę konkretnego przypadku, w którym znajdujemy się jako organizatorzy festiwalu.
Jednocześnie organizatorzy podkreślają, że festiwal promuje niezależne kino i stara się być platformą dla dialogu, co – zdaniem krytyków – jest niewystarczające w obliczu finansowego powiązania z podmiotem oskarżanym o wspieranie, choćby pośrednie, zbrodni wojennych.
Swoje stanowisko przedstawił również bank BNP Paribas.
BNP Paribas nie jest zaangażowany w ten konflikt. Podobnie jak wszystkie duże instytucje finansowe, naszą rolą jest zapewnianie klientom dostępu do rynków. Naszą rolą nie jest jednak działanie ani podejmowanie decyzji w ich imieniu.
BNP Paribas stosuje rygorystyczne zasady – często bardziej surowe niż obowiązujące prawo – w odniesieniu do swoich zobowiązań, w szczególności w sektorze obronnym, i skrupulatnie przestrzega ram ustalonych przez państwa i instytucje międzynarodowe. Nie wyznaczamy kierunków polityki zagranicznej i nie zastępujemy instytucji państwowych.
Jako instytucja finansowa uważnie śledząca rozwój wydarzeń na arenie międzynarodowej, bierzemy je pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. W związku z tym, w kontekście rosnącego znaczenia kwestii obronności w agendzie europejskiej i w NATO, również my uczestniczymy w finansowaniu tego sektora.
Rozumiemy emocje, jakie mogą wywoływać te tematy. Jak zawsze, jesteśmy otwarci na pełen szacunku i przejrzysty dialog w tej sprawie, ponieważ wierzymy, że taka rozmowa pozwoli przywrócić właściwe postrzeganie faktów.
Festiwal pozostaje przestrzenią kultury, różnorodności i wymiany. Dlatego też nadal będziemy wspierać to wydarzenie.

Tymczasem w Strefie Gazy odnotowano kolejne masakry ludności cywilnej
Protesty we Wrocławiu zyskały dodatkową siłę w obliczu najnowszych wydarzeń w Strefie Gazy. Zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem festiwalu, izraelskie wojsko miało zaatakować grupę kobiet i dzieci oczekujących na pomoc humanitarną. Według informacji podanych przez agencję WAFA oraz Światowy Program Żywnościowy, w nalotach i ostrzałach zginęło co najmniej 20 osób, a wiele zostało ciężko rannych.
To kolejna z serii brutalnych akcji militarnych, w których ofiarami stają się cywile – w tym kobiety i dzieci – szukający schronienia lub dostępu do żywności i leków. Masakry takie jak ta przy miejscu dystrybucji pomocy humanitarnej stają się symbolem całkowitej bezkarności izraelskiej armii oraz tragicznej sytuacji humanitarnej w Gazie.
Komentarz: Dlaczego protesty we Wrocławiu mają znaczenie?
Wrocławski protest to nie tylko lokalna demonstracja niezadowolenia z działań sponsora. To również akt solidarności zwykłych ludzi z ofiarami globalnej niesprawiedliwości i przypomnienie, że kultura i etyka nie mogą istnieć w próżni. Szczególnie na festiwalu filmowym – wydarzeniu promującym wartości humanizmu i wolności twórczej – jest odbierana jako głęboko nieetyczna. Nie wystarczy zadeklarować otwartości i tolerancji na plakatach, jeśli kwestie finansowe pozwalają jednocześnie na obecność logo banku podejrzewanego o finansowanie przemysłu zbrojeniowego kraju oskarżanego o ludobójstwo.
Protesty przypominają, że wybory sponsorskie mają swoje konsekwencje i że świat kultury nie może pozostać bierny wobec przemocy. Szczególnie dziś, gdy na oczach świata giną niewinni ludzie, każdy gest solidarności – nawet lokalny – ma znaczenie. Jednocześnie należy uznać za kuriozalne oświadczenie BNP Paribas przekazane organizatorom NH w którym zasugerowano, że finansowanie przemysłu zbrojeniowego kraju popełniającego ludobójstwo to po prostu „zapewnienie klientom dostępu do rynków” , podczas gdy bank ze względów politycznych wycofał się uprzednio z finansowania przemysłu tytoniowego czy paliw kopalnych. Czy tytoń i węgiel zabijają równie mocno co 500-funtowa bomba zrzucona na blok mieszkalny?