Serial „Sąsiedzi” Jacka Międlara kilka dni po premierze na Amazon Prime Video wyprzedził w rankingu oglądalności wysokobudżetowe produkcje dostępne na platformie. Opowiada o mordach dokonanych na Polakach z Wołynia i Małopolski Wschodniej. Powstał bez wsparcia publicznych instytucji, sfinansowany wyłącznie przez widzów. Dzięki obecności na globalnej platformie streamingowej temat trafia teraz do odbiorców w kilkudziesięciu krajach świata.
Prawie 90 rozmów u podstaw filmu o Wołyniu
Serial opowiada o zbrodniach na Polakach z Wołynia i Małopolski Wschodniej. Dotyczą lat 1939-1947. Reżyser Jacek Międlar rozmawiał ze świadkami tamtych wydarzeń od 2019 roku. Zebrał niemal 90 relacji. Część z nich trafiła wcześniej do dwutomowej książki „Sąsiedzi”. Na jej podstawie powstał scenariusz serialu.
Scenariusz współtworzy Katarzyna Treter-Sierpińska, publicystka portalu wPrawo.pl. Montaż podpisuje firma Matejko Imagine, a produkcję firmuje spółka Idrogeno. Serial wieńczy cykl ponad 60 spotkań ze świadkami. Międlar organizował je w różnych miastach Polski przez ostatnich kilka lat.
Bez promocji „Sąsiedzi” pobili rekordy na Prime Video
Pierwszy odcinek serialu, „Sąsiedzi. Preludium”, trafił na Prime Video. Dziś widzowie mają dostęp już do trzech odcinków, a czwarty powstaje. Efekt przyszedł szybko. Kilka dni po udostępnieniu produkcja została najchętniej oglądanym filmem dokumentalnym na platformie w Polsce, wyprzedzając komercyjne tytuły z dużym budżetem promocyjnym.
Twórcy zwracają uwagę, że stało się to bez wsparcia mediów głównego nurtu. Informację o sukcesie w serwisie X rozpowszechnił Wojciech Otoka-Frąckiewicz. Przypomniał, że produkcja nie otrzymała dofinansowania ani od żadnego ministerstwa, ani od Instytutu Pamięci Narodowej. „Wychodzimy z bańki, na cały świat”, napisał w czwartek na X sam Międlar, komentując wynik oglądalności.
Państwo nie dało na produkcję ani grosza
Projekt od początku opiera się na pieniądzach widzów. Żadna dotacja rządowa ani grant instytucjonalny nie trafiły do budżetu produkcji.
Prace nad czwartym odcinkiem wciąż trwają, a ich koszt pokrywa zbiórka prowadzona za pośrednictwem serwisu Zrzutka. Model finansowania z darowizn widzów towarzyszy „Sąsiadom” od pierwszego odcinka aż po planowaną czwartą część.
Wołyń trafia na świat w jedenastu językach
Serial dostępny jest w 11 wersjach językowych. Trafia do widzów w kilkudziesięciu krajach na całym świecie. Dla twórców to szansa, by temat zbrodni na Wołyniu wyszedł poza polską opinię publiczną i dotarł do odbiorców, którzy wcześniej nie mieli z nim styczności.
Temat pozostaje przy tym nierozwiązany w relacjach polsko-ukraińskich. Sejm RP uznał w 2016 roku wydarzenia na Wołyniu za ludobójstwo. Polska od lat domaga się pełnego upamiętnienia ofiar i przeprowadzenia ekshumacji na terenie dzisiejszej Ukrainy. Strona ukraińska podchodzi do tej kwalifikacji z rezerwą. „Sąsiedzi” trafiają teraz do widzów, którzy wcześniej nie znali historii Wołynia.

Jeden komentarz
W UK serial aktualnie niedostepny…