W połowie stycznia do internetu przedostała się lista nominowanych do 46. edycji Złotych Malin – nagrody wyróżniającej najgorsze produkcje filmowe roku. Choć oficjalnego ogłoszenia jeszcze nie było, członkowie Fundacji już głosują na swoich „faworytów”. Siedem nominacji zgarnęły „Alarum” ze Stallone’em, „Namierzony” i „Star Trek: Sekcja 31”. Tuż za nimi z sześcioma trafieniami uplasowały się „Śnieżka”, „Wojna światów” i „Na zaginionych ziemiach”. A internauci zadają jedno pytanie: gdzie jest Gal Gadot?
„Śnieżka” typowana w sześciu kategoriach
Disneyowska „Śnieżka” otrzymała sześć nominacji do Złotych Malin przy budżecie 270 milionów dolarów. Film zarobił raptem 44,7 miliona dolarów w Stanach Zjednoczonych i 89 milionów globalnie w pierwszy weekend. The Hollywood Reporter szacuje stratę Disneya na 115 milionów dolarów.
Nominacje obejmują najgorszy film, najgorszy reżyser dla Marca Webba, najgorsze combo ekranowe oraz najgorszy remake i najgorszy scenariusz. Szczególną uwagę zwraca nominacja dla siedmiu sztucznych krasnoludków w kategorii najgorszy aktor drugoplanowy. Disney zastąpił fatalnie dobranych aktorów niskorosłych jeszcze gorszą i koszmarnie drogą grafiką komputerową, co wywołało falę krytyki i kpin jeszcze przed premierą.
Marc Webb, reżyser odpowiedzialny za tę produkcję, wcześniej zrealizował dwie części „The Amazing Spider-Man” z Andrew Garfieldem. Tym razem nie zdołał uratować projektu, który od początku budził kontrowersje. Rachel Zegler, „gwiazda filmu”, wielokrotnie publicznie krytykowała oryginalną bajkę Disneya, nazywając księcia „stalkerem” i opisując klasyczną historię jako „staroświecką”.
Internauci pytają o Gal Gadot, choć niemal cała „Śnieżka” nominowana
„Gdzie jest Gal Gadot?” – to pytanie pojawia się niemalże w każdym wpisie na forach internetowych poświęconych ogłoszeniu nominacji. Gwiazda grająca Złą Królową nie znalazła się na wstępnej liście, mimo że „Śnieżka” zdominowała sześć kategorii.
System głosowania Fundacji Złotych Malin pozwala jednak na dopisywanie własnych typów. Mechanizm write-in oznacza, że jeśli wystarczająco dużo głosujących dopisze nazwisko Gadot, aktorka może wygrać statuetkę bez pierwotnej nominacji. Podobna sytuacja miała już miejsce w 2009 roku, kiedy to Sandra Bullock dostała Złote Maliny za „All About Steve”, mimo że początkowo nie była nominowana.
Stallone, Leto i The Weeknd – faworyci w rajdzie po antystatuetkę
„Alarum” zgarnął aż siedem nominacji przy zero procentach na Rotten Tomatoes. Film zarobił zaledwie 254 tysiące dolarów globalnie – w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Portugalii, Kolumbii i Rosji. Guardian nazwał produkcję „hańbą dla amerykańskiego kina”. Variety opisało ją jako „niezapomniane B-filmowe kino szpiegowskie z nieinspirującymi występami”.
Sylvester Stallone i Scott Eastwood zostali nominowani jako najgorsi aktorzy. Film kręcono w ciągu 18 dni w Ohio, które udawało Polskę i Słowację. Recenzenci zauważyli, że Stallone ma minimalny ekranowy czas – jego obecność została wykorzystana głównie w celach marketingowych.
Ice Cube otrzymał nominację za „Wojnę światów” – adaptację klasycznej powieści H.G. Wellsa wyprodukowaną przez Amazon. W jednej ze scen aktor prowadzi walkę z wrogami przez kamerę Zoom, co recenzenci określili jako „szczyt niedorzeczności”. Film ma osobną nominację w kategorii najgorsze combo ekranowe właśnie za tę scenę.
The Weeknd pojawił się w „Hurry Up Tomorrow” i został nominowany wraz ze swoim „kolosalnym ego” jako najgorsze combo ekranowe. Jared Leto za „Tron: Ares”, Natalie Portman za „Fontannę młodości”, Michelle Yeoh za „Star Trek: Sekcja 31”, Ariana DeBose za „Love Hurts”. Robert De Niro dostał nominację za grę z samym sobą w „The Alto Knights” – film o bliźniakach-gangsterach, w których obu gra De Niro dzięki technologii deepfake.
John Krasinski i Natalie Portman zostali nominowani za „Fontannę młodości”, mimo że oboje mają za sobą uznane role w przeszłości. Dave Bautista, gwiazdor „Strażników Galaktyki”, znalazł się w kategorii najgorszy aktor za „Na zaginionych ziemiach” – film fantasy, który trafił bezpośrednio na streaming bez promocji kinowej.
1217 głosujących z 49 stanów i 24 krajów. Mechanizm Złotych Malin pozwala na demokratyczny wybór
Fundacja Złotych Malin składa się z 1217 członków – krytyków filmowych i dziennikarzy z 49 stanów USA i 24 krajów świata. Każdy członek może oddawać głosy i dopisywać własne typy, których nie ma na wstępnej liście. Ten otwarty system pozwala na demokratyczne kształtowanie nominacji.
Write-in to mechanizm, który wielokrotnie przewracał prognozy do góry nogami. Sandra Bullock w 2010 roku przyjęła Złote Maliny za „All About Steve” dzień przed odebraniem Oscara za „The Blind Side”. Halle Berry w 2005 pojawiła się osobiście na gali Złotych Malin za „Catwoman”, trzymając w jednej ręce Oscara, a w drugiej Złotą Malinę.
Gala 46. edycji Złotych Malin odbędzie się 14 marca 2026 – tradycyjnie dzień przed ceremonią Oscarów. Ta data nie jest przypadkowa – organizatorzy chcą przypomnieć Hollywood, że wielkie budżety i sławne nazwiska nie gwarantują jakości.
John Wilson założył Złote Maliny w 1981 roku po obejrzeniu podwójnego seansu „Can’t Stop the Music” i „Xanadu”. Od tamtej pory nagroda ewoluowała – w 2021 fundacja przeprosiła za nominowanie dziecięcych aktorów i usunęła wszystkie takie przypadki z historii nagród. W 2022 wycofano nominację dla Bruce’a Willisa po ujawnieniu jego diagnozy afazji.
Razzie Redeemer Award to kategoria dla osób, które wcześniej dostały Złotą Malinę, a teraz zasługują na uznanie. System ten pokazuje, że Hollywood daje drugie szanse – nawet tym, których kiedyś bezlitośnie wyśmiano.
Cage, Leto i Rihanna. Pełna lista Hollywood na dnie
Nicolas Cage otrzymał nominację jako najgorszy aktor drugoplanowy za „Rewolwerowców”. Film to western wyprodukowany bez większego rozgłosu, który trafił od razu na platformy VOD. Cage, który w ostatnich latach gra w kilku filmach rocznie, nie zawsze wybiera projekty starannie – a „Rewolwercy” to najlepszy tego przykład.
Jared Leto pojawił się w nominacjach za „Tron: Ares”. To już kolejna wizyta Leto w świecie Złotych Malin – wcześniej był nominowany za „Dom Gucci” i „Morbius”. Aktor ma swoistą „reputację” w branży jako ktoś, kto wybiera spektakularne porażki. „Tron: Ares” miał być powrotem do kultowej franczyzy z lat 80., ale recenzenci zgodnie twierdzą, że lepiej byłoby nie wracać.
Rihanna i James Corden zostali nominowani za „Smurfy” jako najgorsze combo ekranowe. Corden, brytyjski komik i prowadzący „The Late Late Show”, ma opinię jednej z najbardziej nielubi anych postaci w Hollywood. Rihanna użyczyła głosu w animacji, ale chemia między postaciami była podle według krytyków.
Rebel Wilson dostała nominację za „Ślub w ogniu” jako najgorsza aktorka. Australijska komik znana z „Pitch Perfect” nie zdołała unieść komedii romantycznej, która miała być lekką rozrywką. Film zebrał miażdżące recenzje – 15 procent na Rotten Tomatoes.
Dave Bautista, były wrestler WWE i gwiazda „Strażników Galaktyki”, znalazł się w nominacjach za „Na zaginionych ziemiach”. Film fantasy miał być jego przełomem w poważniejszych rolach, ale okazał się klapą zarówno artystyczną, jak i komercyjną. Milla Jovovich, która gra u boku Bautisty, również otrzymała nominację jako najgorsza aktorka.
Al Pacino, legenda kina z dwoma Oscarami, został nominowany za „Rytuał”. To niskobudżetowy horror, w którym 84-letni aktor gra egzorcystę. Krytycy zgodnie twierdzą, że to jeden z najsłabszych występów w jego karierz.
John Krasinski, znany z „The Office” i reżyser „Cichego miejsca”, nie uniknął nominacji za „Fontannę młodości” u boku Natalie Portman. Film science fiction miał być ambitnym projektem o poszukiwaniu nieśmiertelności, ale recenzenci nazwali go „pretensjonalnym bełkotem”.
