We Wrocławiu przeprowadzono szeroko zakrojoną akcję kontrolną, której celem było sprawdzenie legalności zatrudnienia cudzoziemców. W wyniku działań służb państwowych skontrolowano 2 400 osób – głównie w agencjach zatrudnienia i firmach usługowych. Wyniki są alarmujące: w ponad 2 000 przypadków stwierdzono nieprawidłowości. Oznacza to, że niemal 85% kontroli zakończyło się ujawnieniem naruszeń prawa, co rzuca poważny cień na funkcjonowanie lokalnego rynku pracy. Akcja była częścią ogólnopolskich działań Straży Granicznej, a wobec wielu pracodawców i cudzoziemców mogą zostać wyciągnięte surowe konsekwencje.
Zakrojona na szeroką skalę akcja służb we Wrocławiu
Funkcjonariusze Straży Granicznej we współpracy z innymi służbami przeprowadzili kontrole w dwóch dużych agencjach pracy tymczasowej działających na terenie Wrocławia. Działania objęły łącznie 2 400 cudzoziemców. Najliczniejsi byli obywatele Ukrainy, Białorusi, Nepalu, Gruzji i Indonezji – narodowości, które w ostatnich latach masowo zasilają dolnośląski rynek pracy.
Wyniki kontroli zaskoczyły nawet samych funkcjonariuszy – aż 2 000 osób było zatrudnionych niezgodnie z przepisami. Naruszenia dotyczyły głównie pracy bez odpowiednich zezwoleń, niezgłoszenia do ubezpieczenia społecznego lub zupełnego braku umowy. Wykryto również osoby przebywające na terenie Polski nielegalnie – z przeterminowanymi wizami lub bez jakiegokolwiek tytułu pobytowego.
Rodzaje wykrytych nieprawidłowości
Najczęstsze uchybienia dotyczyły zatrudniania cudzoziemców bez zezwoleń na pracę lub w sposób niezgodny z warunkami wpisanymi w dokumentach pobytowych. Wielu z nich pracowało na innych stanowiskach niż zadeklarowano w umowach lub w innych lokalizacjach, niż przewidziano w pozwoleniu. Pojawiły się też przypadki, w których cudzoziemcy pracowali bez jakiejkolwiek umowy, a wynagrodzenie wypłacano „do ręki”.
Szczególnie niepokojący jest proceder zatrudniania osób przebywających na terytorium Polski bez ważnych dokumentów pobytowych. Takie przypadki mogą skutkować natychmiastowym wydaleniem z kraju oraz zakazem ponownego wjazdu na terytorium Unii Europejskiej.
Skutki prawne dla firm i pracowników
Pracodawcom grożą poważne konsekwencje. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za nielegalne powierzenie pracy cudzoziemcowi grozi grzywna od 1 000 do nawet 30 000 zł. W skrajnych przypadkach możliwe jest także cofnięcie zezwoleń na prowadzenie działalności i wpisanie do rejestru podmiotów naruszających przepisy o zatrudnianiu cudzoziemców.
Z kolei cudzoziemcy pracujący bez zezwoleń lub przebywający nielegalnie na terytorium Polski mogą zostać ukarani grzywną, deportowani oraz objęci zakazem wjazdu. W praktyce oznacza to koniec możliwości legalnej pracy nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach strefy Schengen.
Równolegle trwają prace nad zaostrzeniem przepisów, które mają wprowadzić wyższe sankcje dla pracodawców łamiących prawo oraz skuteczniejsze mechanizmy kontrolne wobec agencji pracy.
Kontekst ogólnopolski – działania służb w całej Polsce
Akcja we Wrocławiu była częścią ogólnopolskiej operacji prowadzonej w dniach 13–14 lutego. Z danych przekazanych przez służby wynika, że nieprawidłowości stwierdzano najczęściej w przypadku obywateli Ukrainy, Gruzji i Kolumbii. W kilkudziesięciu przypadkach pojawiły się również sygnały o potencjalnym zagrożeniu dla porządku publicznego, co może skutkować dodatkowymi postępowaniami administracyjnymi.
Skala problemu rośnie od czasu liberalizacji przepisów i zwiększonego zapotrzebowania na pracowników fizycznych, zwłaszcza w sektorach takich jak logistyka, produkcja, rolnictwo czy gastronomia. Dla państwa polskiego i rynku pracy to sygnał ostrzegawczy, że bez skutecznego nadzoru nad zatrudnianiem cudzoziemców sytuacja może wymknąć się spod kontroli.
