17 kwietnia 2026 roku prof. Adam Glapiński jako pierwszy prezes Narodowego Banku Polskiego w historii stanął osobiście przed sztabami złota zdeponowanymi w skarbcu Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. Kilka dni wcześniej NBP ujawnił, że na koniec marca polskie rezerwy kruszcowe sięgnęły 581,64 tony — o 33,2 tony więcej niż na koniec 2025 roku. Za tymi liczbami kryje się strategiczna decyzja, którą zarząd NBP podjął w styczniu 2026: cel 700 ton złota w rezerwach. Do jego realizacji brakuje już tylko 118,4 tony, a przy tempie zakupów z ostatnich miesięcy może to być kwestia jednego roku.
581 ton i 85 miliardów dolarów — polskie złoto w liczbach
Na koniec marca 2026 roku NBP posiadał 18,70 mln uncji złota, co odpowiada 581,64 tony. W porównaniu z lutym stan posiadania wzrósł o 360 tys. uncji, czyli o 11,2 tony. W samym I kwartale 2026 roku polskie rezerwy kruszcowe powiększyły się o 33,2 tony.
Wycena tych zasobów na koniec marca wyniosła 85,42 mld USD, co odpowiada kursowi implikowanemu na poziomie 4 567,75 USD za uncję. Bieżący kurs spotowy złota w dniu opublikowania danych wynosił 4 814,60 USD/oz, co oznacza, że marcowe zakupy — 360 tys. uncji — według ówczesnych cen są warte ponad 1,73 mld dolarów. Różnica między lutową wyceną rekordową (94,9 mld USD) a marcową (85,42 mld USD) to blisko 9,5 mld USD i wynika wyłącznie ze spadku notowań kruszcu w marcu, nie ze zmniejszenia stanu posiadania.
Złoto stanowi 29,4% oficjalnych aktywów rezerwowych Polski na koniec marca — nieco mniej niż rekordowe 31% z końca lutego, kiedy ceny kruszcu były wyższe. Wcześniejszy cel NBP, czyli 30-procentowy udział złota w rezerwach, został osiągnięty; od 20 stycznia 2026 roku obowiązuje już nowy, ambitniejszy: 700 ton.
Jak NBP kupował więcej złota niż ktokolwiek na świecie
W 2025 roku Narodowy Bank Polski był największym pojedynczym nabywcą złota spośród wszystkich banków centralnych świata — dorzucił do rezerw blisko 102 tony. Rok wcześniej, w 2024, kupił prawie 90 ton, a w 2023 roku ponad 130 ton. Przez trzy poprzednie lata polskie rezerwy kruszcowe łącznie wzrosły o 321,55 tony — taki przyrost w tak krótkim czasie osiąga bardzo mało krajów. Dla porównania: drugi największy nabywca w 2025 roku, Bank Centralny Kazachstanu, skupił przez 11 miesięcy 49 ton.
NBP nie ujawnia, po jakich kursach i w jakim harmonogramie realizuje transakcje — stąd też wynikają sporadyczne rozbieżności między szacunkami analityków a oficjalnymi danymi. Bankier.pl przez kilka miesięcy obliczał stany posiadania na podstawie pośrednich danych o wartości rezerw, zanim NBP potwierdził je bezpośrednio w comiesięcznym raporcie o aktywach i pasywach rezerwowych. Marzec był drugim miesiącem z rzędu, w którym bank centralny powiększał zasoby, korzystając — jak to ujął Bankier.pl — z „marcowej promocji”, gdy ceny złota były niższe niż w rekordowym lutym.
700 ton — cel realny jeszcze w 2026 roku
Zarząd NBP podjął 20 stycznia 2026 roku decyzję o zwiększeniu polskich rezerw złota do poziomu 700 ton. Do realizacji tego celu na koniec marca brakowało 118,4 tony. Jeśli NBP utrzyma tempo zakupów z lutego i marca — około 11–12 ton miesięcznie — może to wystarczyć, by cel osiągnąć jeszcze przed końcem 2026 roku. Przy agresywniejszym harmonogramie zbliżonym do 2023 roku (130 ton w 12 miesiącach) termin skróciłby się radykalnie.
Dla kontekstu: Stany Zjednoczone trzymają ok. 8 100 ton złota — ponad czternaście razy więcej niż Polska. Niemcy posiadają 3 300 ton, a Włochy i Francja po 2 400. Polska, z 581 tonami, zajmuje 12. miejsce wśród banków centralnych i rządów świata (13. po uwzględnieniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który dysponuje ok. 2 800 tonami). NBP ma już więcej kruszcu niż Europejski Bank Centralny (ok. 506,5 tony), Wielka Brytania i Hiszpania. Po osiągnięciu 700 ton wyprzedzilibyśmy Turcję (595 ton) i Holandię (612 ton), zajmując miejsce w pierwszej dziesiątce.
Glapiński wchodzi do skarbca — pierwsza inspekcja w historii NBP
17 kwietnia 2026 roku, bezpośrednio po szczycie ministrów finansów i prezesów banków centralnych grupy G20 w Waszyngtonie — na który Polska przybyła po raz pierwszy jako pełnoprawny członek, przyjęty w grudniu 2025 roku — prof. Adam Glapiński odwiedził skarbiec Banku Rezerwy Federalnej przy Liberty Street na Manhattanie. Była to pierwsza w historii inspekcja przeprowadzona osobiście przez prezesa NBP.
— Osobiście zweryfikowałem sposób przechowywania części naszych narodowych rezerw. Potwierdziłem, że zasoby polskiego złota są bezpieczne, kompletne i właściwie przechowywane. Sztaby złota są oznaczone unikatowym numerem, znakiem rafinera oraz posiadają oznaczenie próby — zgodnie z najwyższymi standardami. Nasi partnerzy z Fed gwarantują wiarygodność. Biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną, dywersyfikacja miejsc przechowywania zasobów złota jest oczywistym rozwiązaniem — powiedział prof. Adam Glapiński w komunikacie NBP.
Polskie złoto spoczywa w trzech lokalizacjach: w krajowych skarbcach NBP, w skarbcu Banku Anglii w Londynie oraz w nowojorskim oddziale Fed. Praktyka przechowywania rezerw w kilku miejscach za granicą jest standardem wśród banków centralnych — umożliwia szybszy dostęp do płynności w sytuacjach kryzysowych i ogranicza ryzyko koncentracji. Nowojorski skarbiec Fed należy do najbardziej zabezpieczonych obiektów tego rodzaju na świecie, obsługując rezerwy dziesiątek krajów jednocześnie.
12. miejsce wśród potęg złota — co to zmienia dla polskiej polityki rezerw
Awans Polski do grona dwunastu największych posiadaczy złota wśród banków centralnych i rządów wpisuje się w globalny trend. Według danych World Gold Council łączne rezerwy 100 banków centralnych wzrosły od 2022 do końca 2025 roku z ok. 35 000–36 000 ton do blisko 36 500 ton. W 2025 roku, rekordowym dla NBP pod względem wolumenu zakupów, 95% ankietowanych przez WGC banków centralnych deklarowało, że spodziewa się dalszego globalnego wzrostu rezerw kruszcowych. Polska wyróżnia się tempem: podczas gdy drugi co do wielkości nabywca w 2025 roku — Bank Centralny Kazachstanu — skupił 49 ton przez 11 miesięcy, NBP dokupił w tym samym czasie ponad 100 ton.
Kolejne dane pojawią się wraz z comiesięcznym raportem o aktywach i pasywach rezerwowych — a wraz z nimi odpowiedź, czy kwiecień 2026 roku przyniósł kolejną transzę zakupów na drodze do 700 ton. Warto przy tym pamiętać, że wycena rezerw jest zmienna: marcowy przykład pokazał, że wzrost stanu posiadania o 11,2 tony może zbiegać się ze spadkiem łącznej wartości rezerw o 9,5 mld USD — wystarczy, że cena złota na rynkach spot spadnie między jednym a drugim miesiącem.
