Maksymalnie dziewięć godzin jazdy dziennie. Tyle od 1 lipca może spędzić za kierownicą kierowca busa wykonującego międzynarodowy przewóz towarów. Nowy obowiązek wynika z unijnego Pakietu Mobilności i obejmuje pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 tony. Tachograf, do tej pory zarezerwowany dla ciężarówek, trafi też do tysięcy busów jeżdżących za granicę. Przewoźnicy, którzy nie zdążą z montażem, zapłacą słono.
Busy tracą wyjątek. Od 1 lipca obowiązują je te same zasady co ciężarówki
Od 1 lipca zmienia się klasyfikacja prawna busów do 3,5 tony. Pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej od 2,5 do 3,5 tony, wykonujące zarobkowy transport międzynarodowy towarów, zaczynają podlegać temu samemu unijnemu rozporządzeniu 561/2006, dotychczas zarezerwowanemu wyłącznie dla pojazdów ciężarowych. Zmianę wprowadza Pakiet Mobilności, a konkretnie rozporządzenie 2020/1054, które rozszerzyło wymogi dotyczące czasu pracy kierowców na lżejsze pojazdy. Obowiązkowym urządzeniem staje się inteligentny tachograf drugiej generacji, oznaczany skrótem G2V2.
Przepisy obejmują każdy bus spełniający kryterium wagowe, niezależnie od daty pierwszej rejestracji. Stare pojazdy nie są zwolnione. Nowy obowiązek dotyczy zarówno klasycznego przewozu między dwoma krajami, jak i kabotażu, czyli transportu wykonywanego wewnątrz innego państwa Unii Europejskiej niż kraj rejestracji pojazdu. Busy jeżdżące wyłącznie po Polsce przepisów nie odczują.
Pakiet Mobilności wszedł w życie w 2020 roku. Lipiec to dopiero trzeci etap
Lipcowa zmiana to trzeci etap reformy, która ruszyła już w 2020 roku wraz z przyjęciem rozporządzenia 2020/1054. Pierwszym krokiem było objęcie busów obowiązkiem licencji wspólnotowej i zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika, co zaczęło obowiązywać w 2022 roku. Dopiero teraz dochodzi pełne podporządkowanie tachografom i normom czasu pracy znanym z transportu ciężarowego.
Celem unijnego ustawodawcy jest wyrównanie warunków pracy kierowców busów i ciężarówek. Twórcy przepisów wskazują też na poprawę bezpieczeństwa na drogach oraz ograniczenie nieuczciwej konkurencji ze strony firm, które dotąd omijały rygory czasu pracy dzięki wykorzystaniu lżejszych pojazdów. Koniec luki prawnej. Mniejsze auta od lat pozwalały wozić towary bez ograniczeń obowiązujących kierowców tirów.
Kierowca busa pojedzie maksymalnie 9 godzin dziennie
Główna zmiana dotyka samych kierowców. Od 1 lipca mogą prowadzić bus maksymalnie dziewięć godzin w ciągu doby. Dwa razy w tygodniu limit można wydłużyć do dziesięciu godzin. Po czterech i pół godzinach jazdy obowiązkowa staje się czterdziestopięciominutowa przerwa. Do tego dochodzą wymagane odpoczynki dobowe i tygodniowe, identyczne jak w przypadku kierowców tirów.
Dla kierowców busów oznacza to koniec dotychczasowej praktyki, w której kierowca mógł jechać dłużej niż dziewięć godzin, byle zdążyć z przesyłką ekspresową na czas, bez obowiązku rejestrowania przerw ani odpoczynków w żadnym urządzeniu kontrolnym. Branża ekspresowa, znana z dostaw tego samego dnia na trasach międzynarodowych, traci swoją główną przewagę.
Firmy czeka kosztowna wymiana tachografów
Montaż jednego tachografu G2V2 kosztuje od dwóch do pięciu tysięcy złotych, licząc zakup urządzenia i instalację. Przy większej flocie rachunek rośnie szybko. Przedsiębiorca musi też wyrobić kartę firmową oraz osobną kartę dla każdego kierowcy w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych.
Każdy kierowca i każda osoba zarządzająca transportem muszą przejść obowiązkowe szkolenie z obsługi nowego urządzenia, obejmujące zarówno codzienną obsługę karty, jak i procedury postępowania w razie jej awarii czy zgubienia. Czasu jest mało, a warsztaty już zgłaszają rosnące kolejki na montaż. Po wdrożeniu systemu firma musi pobierać dane z tachografu co najmniej raz na 90 dni. Z kart kierowców trzeba je ściągać częściej, co 28 dni, i archiwizować całość przez minimum rok.
Za brak tachografu grozi kara do dwunastu tysięcy złotych
Kary za brak homologowanego tachografu G2V2 nie są jednolite we wszystkich źródłach. Eksperci cytowani przez serwis Infor.pl wskazują karę do dwunastu tysięcy złotych dla przedsiębiorcy. Inne źródła branżowe podają niższą kwotę, dziesięć tysięcy złotych dla firmy. Do tego dochodzi kara dwóch tysięcy złotych dla osoby zarządzającej transportem. Kierowca bez ważnej karty zapłaci trzysta złotych. Rozbieżność wynika prawdopodobnie z różnych podstaw prawnych cytowanych przez poszczególne źródła, dlatego dokładną wysokość kary lepiej sprawdzić bezpośrednio w taryfikatorze Inspekcji Transportu Drogowego, jak najszybciej.
Brak danych z tachografu w wymaganym terminie traktowany jest jako poważne naruszenie i grozi dodatkową karą do pięciuset złotych za każdy brakujący dzień. Kontrolerzy mogą też unieruchomić pojazd na miejscu. Przewoźnik trafia wtedy do rejestru ryzyka, co oznacza częstsze kontrole drogowe w przyszłości. Za granicą bywa drożej. We Francji czy w Niemczech kary za brak tachografu sięgają nawet kilku tysięcy euro.
Branża busów ostrzega przed falą bankructw
Eksperci branżowi nie kryją obaw o przyszłość małych firm transportowych. Małe firmy odczują to najmocniej. Najbardziej narażone są jednoosobowe działalności gospodarcze i małe floty liczące po kilka pojazdów, dla których rozłożenie kosztu wymiany sprzętu na większą liczbę kursów jest trudniejsze niż w przypadku dużych, rozbudowanych przedsiębiorstw transportowych. Część z nich może ograniczyć działalność wyłącznie do tras krajowych, gdzie nowe przepisy nie obowiązują.
Nie każdy bus jest objęty. Transport wykonywany wyłącznie w granicach Polski pozostaje poza zakresem nowego obowiązku, niezależnie od wagi pojazdu. Wyjątek dotyczy też busów przystosowanych do przewozu osób, jeśli mieszczą maksymalnie dziewięć miejsc razem z kierowcą. Trzecia grupa zwolnień obejmuje przewóz na potrzeby własne przedsiębiorstwa, pod warunkiem spełnienia ściśle określonych kryteriów ustawowych.
Skala zjawiska w Polsce nie jest jednoznaczna. Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, wypis z licencji uprawniającej do międzynarodowego transportu rzeczy busami otrzymało dotąd 33 248 pojazdów, co stanowi swoisty punkt odniesienia dla skali nadchodzącej zmiany. Inne szacunki branżowe mówią o ponad czterdziestu tysiącach busów wykonujących przewozy zagraniczne. Każdy z tych pojazdów musi mieć zamontowany tachograf najpóźniej 1 lipca. Bez wyjątków dla spóźnialskich.
