Polskie porty morskie przeżywają prawdziwy renesans, a najnowsze dane Eurostat to potwierdzają w sposób spektakularny. Port w Gdańsku właśnie wszedł na podium największych portów europejskich, zostawiając w tyle takie potęgi jak Hamburg, Marsylię czy Barcelonę. Z wynikiem 61 milionów ton przeładowanych towarów gdański gigant udowodnił, że polska infrastruktura morska nie tylko dorównuje europejskim liderom, ale skutecznie z nimi konkuruje. To osiągnięcie nabiera szczególnego znaczenia w kontekście ogólnego spadku przewozów w UE o 5,4 procent, co pokazuje, że podczas gdy inni tracą na znaczeniu, Polska systematycznie buduje swoją pozycję w europejskiej logistyce morskiej.
Gdański port demoluje konkurencję europejskich gigantów
Najnowszy raport Eurostat dotyczący żeglugi bliskiego zasięgu w europejskich portach przyniósł sensacyjne wieści dla polskiej gospodarki morskiej. Port w Gdańsku zajął trzecie miejsce w rankingu największych portów Unii Europejskiej pod względem ogólnego tonażu przeładowywanych dóbr, z wyłączeniem handlu transoceanicznego. Wynik 61 milionów ton pozwolił polskiemu portowi wyprzedzić takie europejskie potęgi jak Hamburg, Kłajpedę, Göteborg, Dublinę oraz Barcelonę.
Przed gdańskim portem uplasowały się jedynie dwa największe europejskie centra logistyczne: Rotterdam z wynikiem 159 milionów ton, stanowiącym 9,9 procent całkowitej wielkości przewozów w UE, oraz Antwerpia-Brugia z rezultatem 119 milionów ton. Trzecia pozycja Gdańska to tym bardziej imponujące osiągnięcie, że zostało ono uzyskane w czasie, gdy łączna masa towarów przetransportowanych do i z głównych portów w krajach członkowskich UE wyniosła 1,6 miliarda ton, co oznaczało spadek o 5,4 procent w porównaniu z 2022 rokiem.

Transport morski bliskiego zasięgu napędza wzrost polskiego portu
Kluczem do zrozumienia sukcesu Portu Gdańsk jest analiza segmentu, w którym osiągnął on tak spektakularne wyniki. Żegluga morska bliskiego zasięgu, znana jako Short Sea Shipping (SSS), to morski transport towarów na krótkich dystansach między portami, głównie na obszarze Europy lub w regionach przylegających do Europy. Ten segment transportu jest aktywnie promowany przez Unię Europejską jako alternatywa dla coraz bardziej zatłoczonego transportu drogowego.
Strategia rozwoju SSS ma na celu zmniejszenie zatłoczenia dróg, redukcję kosztów przewozu oraz ograniczenie negatywnego wpływu transportu na środowisko. W tym kontekście pozycja Gdańska jako trzeciego największego portu w tej kategorii nabiera szczególnego znaczenia strategicznego. Port staje się kluczowym węzłem w europejskiej sieci transportowej, oferując efektywną alternatywę dla przewozów lądowych na trasach łączących kraje bałtyckie, skandynawskie i północnoeuropejskie z resztą kontynentu.
Strategiczne położenie i infrastruktura kluczem do dominacji
Sukces gdańskiego portu nie jest przypadkowy – wynika z przemyślanej strategii rozwoju infrastruktury i wykorzystania naturalnych atutów geograficznych. Port Gdańsk ze względu na swoją powierzchnię oraz zróżnicowanie terenu został podzielony na dwa komplementarne obszary. Pierwszy z nich to port wewnętrzny ciągnący się wzdłuż Martwej Wisły oraz kanału portowego, drugi to port zewnętrzny zlokalizowany bezpośrednio na wodach Zatoki Gdańskiej.
W części zewnętrznej portu znajdują się terminale głębokowodne, które stanowią prawdziwy atut konkurencyjny całego kompleksu. Przy tych terminalach mogą być przyjmowane i obsługiwane największe statki, jakie przepłyną przez cieśniny duńskie – jednostki o długości do 400 metrów i maksymalnym zanurzeniu do 15 metrów. Ta infrastruktura pozwala gdańskiemu portowi obsługiwać zarówno regularne linie żeglugowe obejmujące państwa regionu bałtyckiego i Morza Północnego, jak i połączenia z Ameryką Północną, Południową, Środkową oraz krajami azjatyckimi. W przewozach regularnych dominują ładunki kontenerowe, co odpowiada trendom w globalnej logistyce morskiej.
Obecna koalicja rządowa mówiła o „megalomanii” PiS. Rzeczywistość ich zweryfikowała
Obecne wyniki Portu Gdańsk nabierają szczególnego znaczenia w kontekście politycznych kontrowersji z 2017 roku, gdy rząd PiS dał zielone światło budowie Portu Centralnego w Gdańsku. Politycy ówczesnej opozycji, którzy dziś tworzą koalicję rządzącą, oraz sprzyjające im media kategorycznie twierdziły, że rozbudowa portu będzie nieopłacalna, a proponowana przez Zjednoczoną Prawicę forma rozwoju to nic innego jak „megalomania”.
Adam Czarnecki, analityk i działacz społeczny, inicjator akcji #StoimyDlaCPK, przypomniał na platformie X charakterystyczny artykuł „Gazety Wyborczej” z listopada 2017 roku. „Rząd PiS mówi »tak« budowie Portu Centralnego w Gdańsku. »To megalomania rządu«” – mogliśmy wówczas przeczytać w jednym z głównych tytułów opozycyjnych mediów. Dzisiejsze dane Eurostat stanowią wymowną odpowiedź na tamte zarzuty i prognozy.
Trzecia pozycja gdańskiego portu w europejskim rankingu i wyprzedzenie takich gigantów jak Hamburg czy Barcelona dowodzą, że inwestycje w rozwój polskiej infrastruktury morskiej były nie tylko uzasadnione, ale wręcz strategicznie konieczne. Port Gdańsk stał się kluczowym elementem europejskiej sieci logistycznej, generując korzyści nie tylko dla lokalnej gospodarki, ale dla całego kraju, umacniając pozycję Polski jako ważnego gracza w międzynarodowym transporcie morskim.