17 stycznia 2026 roku w Asunción, w stolicy Paragwaju Ursula von der Leyen podpisze umowę handlową między Unią Europejską a krajami Mercosur, mimo sprzeciwu pięciu państw członkowskich. Francja jednak nie zamierza czekać z założonymi rękoma na konsekwencje tego politycznego trzęsienia ziemi. Minister rolnictwa Annie Genevard ogłosiła utworzenie wyspecjalizowanej brygady kontrolnej, która w pierwszym roku działalności przeprowadzi minimum 3000 inspekcji towarów z importu. To gest w stronę rozwścieczonych rolników, którzy blokowali traktorami centrum Paryża i ostrzeżenie dla Brukseli – Francuzi nie zaakceptują żywności powstającej z użyciem pestycydów zakazanych w Europie od lat.
3000 kontroli rocznie – Francja uruchamia brygadę specjalną przeciwko produktom z Mercosur
Annie Genevard nie pozostawiła złudzeń co do intencji nowego organu. Specjalna brygada kontrolerów, która zacznie działać natychmiast po podpisaniu umowy UE-Mercosur, skoncentruje wysiłki na produktach z Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Paragwaju. W pierwszym roku działalności inspektorzy przeprowadzą 3000 kontroli mięsa wołowego, wieprzowego i drobiowego, cukru, etanolu oraz miodu – towarów, które stanowią trzon eksportu z państw Mercosur.
Kontrole obejmą nie tylko punkty graniczne, ale również sklepy detaliczne i hurtownie na terenie całej Francji. Inspektorzy otrzymają uprawnienia do natychmiastowego zatrzymywania partii towarów, jeśli laboratoryjne badania wykażą obecność substancji zakazanych w Unii Europejskiej. Minister rolnictwa podkreśliła, że brygada będzie współpracować z DGCCRF (Generalną Dyrekcją ds. Konkurencji, Konsumentów i Zwalczania Oszustw) oraz z agencjami sanitarnymi.
Francuskie służby celne otrzymały już wzmocnienie w postaci nowego sprzętu laboratoryjnego, zdolnego wykrywać pozostałości ponad 200 różnych substancji chemicznych w próbkach żywności. Rząd przydzielił na ten cel dodatkowe 15 milionów euro z budżetu na rok 2026, co pozwoli na przeprowadzenie testów na niespotykaną dotąd skalę.
Pestycydowa przepaść: 12,6 kg w Brazylii kontra 2,7 kg w UE
Dane Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa z 2022 roku pokazują przepaść trudną do pojęcia. Brazylijscy producenci , wielkie międzynarodowe korporacje, stosują średnio 12,6 kg środków ochrony roślin na hektar upraw, podczas gdy średnia unijna wynosi zaledwie 2,7 kg. To różnica ponad czterokrotna, która wynika z dopuszczalności substancji zakazanych w Europie od dekady.
Wśród najczęściej używanych w krajach Mercosur znajdują się atrazyna – herbicyd zabroniony w UE od 2004 roku ze względu na skażenie wód gruntowych – oraz chloropiryfos, insektycyd neurotoksyczny, którego stosowanie w Europie zakończono w 2020 roku po potwierdzeniu wpływu na rozwój neurologiczny dzieci. Brazylijskie plantacje bawełny, kukurydzy i soi regularnie są traktowane tymi związkami, które następnie mogą znajdować się w mięsie zwierząt karmionych importowaną paszą.
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) odnotował w raporcie z 2024 roku, że 3,7% próbek żywności importowanej z krajów Ameryki Południowej przekraczało dopuszczalne normy pozostałości pestycydów, w porównaniu do 1,2% w przypadku produktów unijnych.
Francja zakazuje importu owoców z resztkami zakazanych pestycydów
Paryż poszedł o krok dalej niż samo wzmocnienie kontroli. Premier François Bayrou podpisał rozporządzenie zakazujące importu owoców zawierających jakiekolwiek pozostałości czterech substancji: mankozebu, glufosynatu, tiofanatu metylowego i karbendazymu. Zakaz obejmuje awokado, mango, papaję, cytrusy oraz banany – produkty masowo importowane z Brazylii i Argentyny.
Annie Genevard wyjaśniła przed komisją rolnictwa Zgromadzenia Narodowego: „Nie możemy tolerować, aby substancje zakazane u nas pojawiały się ponownie pośrednio poprzez import„. Mankozeb, fungicyd stosowany na plantacjach owoców cytrusowych w Brazylii, został wycofany z użytku w UE w 2021 roku jako związek rakotwórczy kategorii 1B. Glufosynat, herbicyd szeroko stosowany w Argentynie, znalazł się na czarnej liście w 2018 roku ze względu na toksyczność rozwojową.
Francuskie rozporządzenie wywołało falę krytyki ze strony importerów. Federacja Importerów Owoców i Warzyw szacuje, że zakaz dotknie 40% dostaw owoców tropikalnych do Francji, co może oznaczać straty rzędu 200 milionów euro rocznie dla sektora dystrybucji. Rząd pozostaje jednak nieugięty – priorytetem jest bezpieczeństwo żywności i ochrona krajowych producentów.
Laboratoria celne we francuskich portach otrzymały polecenie przeprowadzania obligatoryjnych testów każdej partii owoców z krajów Mercosur przekraczającej tonę. Koszt badań ponosi importer, co dodatkowo zwiększa cenę produktów pochodzących z Ameryki Południowej.
Rolnicy na ulicach: od Paryża przez Warszawę po Brukselę
9 stycznia 2026 roku traktory zablokowały centrum Paryża. Ponad 350 pojazdów rolniczych sparaliżowało ruch wokół Łuku Triumfalnego, a rolnicy rozpalili ogniska na Polach Elizejskich. Związek Młodych Rolników (Jeunes Agriculteurs) zorganizował największy protest od czasu demonstracji z lutego 2024 roku, które doprowadziły do ustąpienia poprzedniego rządu.
Tego samego dnia w Polsce Ogólnopolska Organizacja Producentów Rolnych ogłosiła 185 punktów protestacyjnych w całym kraju. Rolnicy blokowali drogi krajowe, domagając się od ministra Czesława Siekierskiego jednoznacznej deklaracji – albo zawetowanie umowy z Mercosur, albo wprowadzenie mechanizmów ochronnych na wzór francuski.
Tydzień wcześniej, 18 grudnia 2025 roku, Bruksela zamieniła się w morze traktorów. Copa-Cogeca, największa organizacja rolnicza w Europie, zmobilizowała dziesiątki tysięcy rolników z dwunastu państw członkowskich. Demonstranci obrzucili jajami budynek Komisji Europejskiej, a na ulicach rozwinięto transparenty: „Mercosur = śmierć europejskiego rolnictwa”.
Francuskie związki rolnicze zapowiedziały kolejną falę protestów na 24 stycznia, jeśli rząd nie przedstawi konkretnego planu obrony przed konsekwencjami umowy. FNSEA, największy związek rolniczy we Francji, domaga się całkowitego zakazu importu mięsa wołowego z krajów, gdzie stosuje się hormony wzrostu – praktykę zakazaną w UE od 1988 roku, a wciąż legalną w Brazylii i Argentynie.
Polska strategia: między wzmożonymi kontrolami a skargą do TSUE
Minister rolnictwa Czesław Siekierski zapowiedział podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa 14 stycznia, że Polska podąży francuskim śladem. Główny Inspektorat Weterynarii oraz Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa otrzymały polecenie opracowania planu kontroli produktów z Mercosur wzorowanego na rozwiązaniach z Paryża.
„Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa” – zapewnił minister podczas spotkania z przedstawicielami OOPR. Warszawa przygotowuje skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, kwestionując zgodność umowy z zasadami wzajemności standardów produkcji. Polska argumentuje, że dopuszczenie do jednolitego rynku produktów wytworzonych z naruszeniem norm obowiązujących producentów unijnych stanowi pogwałcenie równej konkurencji.
12 grudnia 2025 roku podczas głosowania w Radzie UE Polska wraz z Francją, Austrią, Irlandią i Holandią głosowała przeciwko mandatowi negocjacyjnemu dla Komisji Europejskiej. Pięć krajów reprezentujących 36% ludności Unii nie zdołało jednak zablokować umowy – potrzebna była mniejszość blokująca obejmująca co najmniej 35% populacji i cztery państwa.
Minister Siekierski zapowiedział intensyfikację współpracy z Paryżem w zakresie wymiany informacji o wykrytych nieprawidłowościach w imporcie. Polska i Francja planują wspólne stanowisko przed Komisją Europejską, domagające się wprowadzenia klauzuli ochronnej pozwalającej na jednostronne zawieszenie części umowy w przypadku zagrożenia dla rynku krajowego.
Główny Inspektorat Weterynarii szacuje, że wdrożenie kontroli na poziomie francuskim wymagałoby zatrudnienia dodatkowych 120 inspektorów oraz zakupu sprzętu laboratoryjnego za około 8 milionów złotych. Ministerstwo Finansów nie zatwierdziło jeszcze budżetu na ten cel, co budzi obawy, że polskie deklaracje pozostaną pustymi obietnicami wobec rolników czekających na konkretne działania.
