We Wrocławiu trwa budowa kompleksu wojskowego, którego wartość sięga 750 milionów złotych. To jeden z czterech obiektów tego typu, które Polska realizuje za łączną kwotę 500 milionów dolarów – równowartość dwóch miliardów złotych. Wiceminister obrony Cezary Tomczyk ogłosił, że strona amerykańska zatwierdziła projekty budowlane, co oznacza zielone światło dla kontynuacji prac. Powstająca infrastruktura zmieni Wrocław w kluczowy punkt logistyczny NATO na wschodniej flance, zdolny do obsługi największych samolotów transportowych świata – C-5 Galaxy i C-17 Globemaster.
Wrocław otrzymał zielone światło z Waszyngtonu. Baza APOD wchodzi w fazę realizacji
Decyzja o budowie amerykańskiej bazy wojskowej w stolicy Dolnego Śląska zapadła 23 września 2019 roku w Nowym Jorku. Prezydent Andrzej Duda spotkał się wówczas z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem i podpisał deklarację wskazującą konkretne lokalizacje dla amerykańskich obiektów wojskowych w Polsce. Oprócz Wrocławia wybrano Powidz, Łask i Drawsko Pomorskie.
Strona amerykańska przeprowadziła szczegółowe analizy operacyjne przed ostatecznym wskazaniem miejsc. Wrocławskie lotnisko Strachowice spełniło wszystkie wymagania – posiada infrastrukturę podwójnego przeznaczenia, obsługując równocześnie ruch cywilny i wojskowy. Wiceminister Tomczyk podkreślił, że zatwierdzenie planów przez USA to moment przełomowy dla realizacji inwestycji.
APOD (Air Port of Debarkation) to wojskowa baza rozładunkowa, która będzie pełnić funkcję logistycznego centrum dla wojsk amerykańskich w Polsce i całej Europie Środkowo-Wschodniej. Przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej wskazują, że infrastruktura znacząco zwiększy zdolności operacyjne sił USA i NATO. W przypadku konfliktu zbrojnego baza umożliwi szybkie przerzuty wojsk i sprzętu.
Bocznica kolejowa i płyty startowe – infrastruktura godna supermocarstwa
Rejonowy Zarząd Infrastruktury we Wrocławiu realizuje budowę nowej bocznicy kolejowej jako jeden z kluczowych elementów projektu. Torowisko powstaje w miejscu dawnej linii sprzed dekad i połączy bazę z Wrocławiem Zachodnim. Transport sprzętu i zaopatrzenia będzie możliwy bezpośrednio na teren kompleksu, co skróci czas logistyczny.
Wojskowa część lotniska rozrasta się o szereg obiektów. Powstaje płyta postojowa dla ciężkich samolotów, nowe drogi kołowania, teren przeładunku materiałów niebezpiecznych i amunicji oraz obiekty portu przeładunkowego. Żołnierze będą mieli do dyspozycji terminal pasażerski, tymczasowe zakwaterowanie, stołówkę, pralnię i przychodnię. Kompleks obejmuje również centrum sportowe, pocztę, obiekt administracyjny i magazyn broni.
Cała inwestycja obejmuje 98 obiektów, które zostaną zmodernizowane lub wybudowane od podstaw. Siedem budynków osiągnie łączną kubaturę prawie 67 tysięcy metrów sześciennych, a hangary – ponad 47 tysięcy metrów sześciennych. Wśród nich znajdą się dwa budynki biurowo-sztabowe (na 100 i 150 osób), budynek koszarowy dla 200 osób jednorazowo oraz kuchnia ze stołówką obsługująca 400-450 posiłków. Powstanie także myjnia i budynek Dyżurnego Technika Lotniska z 21 stanowiskami pracy.
Istniejące wewnętrzne połączenia drogowe o powierzchni 21,6 tysiąca metrów kwadratowych przejdą modernizację. Projekt zakłada dobudowanie kolejnych 171,6 tysiąca metrów kwadratowych dróg. Nowe powierzchnie kołowania wyniosą 81,1 tysiąca metrów kwadratowych. Modernizacji podlegnie 30 tysięcy metrów kwadratowych placów, które zostaną poszerzone o dodatkowe 35 tysięcy metrów kwadratowych.
Baza zyska 60 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni postojowych dla samolotów wojskowych. System ochrony antyterrorystycznej przechodzi kompleksową modernizację, a teren zostanie zabezpieczony fortyfikacją typu T-wall o łącznej długości 1,6 kilometra. Powstanie również nowa infrastruktura telekomunikacyjna.
C-5 Galaxy wyląduje we Wrocławiu. Lotnisko osiągnie kod F
Po zakończeniu wszystkich prac wrocławskie lotnisko uzyska zdolność do obsługi C-5 Galaxy – największego samolotu transportowego Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Maszyna ta ma 75 metrów długości, rozpiętość skrzydeł wynoszącą 67 metrów i może przewieźć ładunek o masie 122 ton. Drugim obsługiwanym typem będzie C-17 Globemaster III – nieco mniejszy, ale równie istotny w operacjach logistycznych NATO.
Lotnisko osiągnie kod F – najwyższą kategorię klasyfikacji ICAO, umożliwiającą przyjmowanie największych maszyn świata. Do tego dojdzie 10. kategoria ARFF (Aircraft Rescue and Firefighting), czyli najwyższy poziom zabezpieczenia ratowniczego. Te parametry stawiają Wrocław w gronie najlepiej wyposażonych lotnisk wojskowych w regionie.
Nowa płyta postojowa pomieści cztery samoloty wielkości Boeing 747-800 stojące obok siebie. Projekt przewiduje również budowę specjalnej płyty „hot cargo” przeznaczonej dla jednego samolotu. Służy ona do bezpiecznego parkowania i obsługi maszyn załadowanych materiałami wybuchowymi – zarówno samolotów, jak i śmigłowców.
Całkowita powierzchnia nowego kompleksu wyniesie 1,5 miliona metrów kwadratowych, z czego same inwestycje obejmą 1,05 miliona metrów kwadratowych. Skala przedsięwzięcia pokazuje rangę Wrocławia jako strategicznego punktu w architekturze bezpieczeństwa NATO.
Dual use w praktyce – cywile i wojsko dzielą pas startowy
Wrocławskie lotnisko było zamknięte przez 40 dni – od 26 października do 4 grudnia 2024 roku. W tym czasie z jednej strony pasa pracowały ekipy wojskowe, z drugiej – zespoły Portu Lotniczego Wrocław. Równoległe prowadzenie prac pozwoliło zaoszczędzić czas i ograniczyć niedogodności dla pasażerów.
Rozbudowa części cywilnej pochłonie 460 milionów złotych. To osobna pozycja budżetowa, finansowana przez spółkę Port Lotniczy Wrocław przy wsparciu unijnym na poziomie 175 milionów złotych. Właścicielami spółki są miasto Wrocław, samorząd województwa dolnośląskiego oraz Porty Lotnicze.
Sekretarz stanu Jakub Stefaniak podkreślał podczas wizyty na placu budowy, że inwestycja ma wymiar strategiczny z punktu widzenia polskiej racji stanu. Dual use oznacza jednoczesne wykorzystanie infrastruktury do celów cywilnych i wojskowych. Wrocław stał się wzorcowym przykładem tego rozwiązania – port lotniczy Strachowice obsługuje loty pasażerskie, a jednocześnie przygotowuje się do przyjmowania największych maszyn transportowych armii USA.
Inwestycja cywilna obejmuje modernizację terminala, rozbudowę płyt postojowych i podniesienie standardów bezpieczeństwa. Po zakończeniu prac lotnisko będzie mogło obsługiwać więcej pasażerów i operacji lotniczych, zachowując pełną gotowość do działań wojskowych.
450 żołnierzy, terminal dla 200 osób i fortyfikacje T-wall – szczegóły kompleksu
Prace prowadzone są w siedmiu strefach funkcjonalnych: Terminal pasażerski (PAX terminal), Terminal towarowy (CARGO terminal), Land Side, Air Side, Drogi kołowania i płaszczyzny postojowe statków (DK+PPS), Wojskowa Bocznica Kolejowa (WBK) z torem dojazdowym oraz Skład Środków Bojowych (SŚB).
Wojskowy terminal pasażerski umożliwi jednoczesną obsługę 200 osób. Koszary na terenie bazy pomieszczą równocześnie 450 żołnierzy, a dodatkowo 500-550 osób może nocować poza kompleksem. Projekt przewiduje także plac na 46-osobowe namioty – tymczasowe zakwaterowanie dla żołnierzy, którzy nie zmieszczą się w budynkach stałych.
Stołówka będzie w stanie obsłużyć 400-450 posiłków dziennie. Powstanie również centrum fitness i klinika medyczna, co zapewni żołnierzom pełne zaplecze socjalne i zdrowotne. Kompleks będzie działał jako samodzielna jednostka, niezależna od infrastruktury cywilnej miasta.
Dwa hangary magazynowe zapewnią miejsce na sprzęt i materiały. Budynki biurowo-sztabowe umożliwią sprawne zarządzanie operacjami. Projekt zakłada również budowę dwóch hangarów o kubaturze przekraczającej 47 tysięcy metrów sześciennych – to przestrzeń wystarczająca do konserwacji i napraw największych samolotów.
Fortyfikacje typu T-wall o długości 1,6 kilometra zabezpieczą teren przed potencjalnymi zagrożeniami. System ochrony antyterrorystycznej zostanie zintegrowany z nowoczesnymi rozwiązaniami telekomunikacyjnymi, tworząc wielowarstwową obronę kompleksu.
Polska płaci za amerykańskie bazy. Model finansowania wzbudza dyskusje
Budowa czterech baz kosztuje 500 milionów dolarów, czyli około dwóch miliardów złotych. Polska finansuje całość zgodnie z umową zawartą w 2020 roku. Oprócz Wrocławia (750 milionów złotych) powstają obiekty w Powidzu, Łasku i Drawsku Pomorskim.
Decyzja o pokryciu kosztów przez polską stronę wynika z zapisów umowy obronnej między Warszawą a Waszyngtonem. Amerykańska obecność wojskowa na wschodniej flance NATO ma wzmocnić bezpieczeństwo regionu i zwiększyć zdolności odstraszania. Bazy umożliwią szybkie rozmieszczenie sił w razie kryzysu.
Wrocławska inwestycja łączy 750 milionów złotych na część wojskową z 460 milionami złotych na rozbudowę cywilną. Łączna kwota przekracza 1,2 miliarda złotych, co czyni ją jednym z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych w historii miasta. Port Lotniczy Wrocław uzyska dofinansowanie unijne w wysokości 175 milionów złotych na część cywilną.
Krytycy wskazują, że Polska ponosi całość kosztów infrastruktury wykorzystywanej przez amerykańskich sojuszników. Zwolennicy argumentują, że obecność wojsk USA zwiększa bezpieczeństwo kraju i podnosi jego pozycję w NATO. Bazy umożliwią również szkolenia polskich żołnierzy i dostęp do zaawansowanych technologii wojskowych.
Wrocławski kompleks ma zostać ukończony w ciągu najbliższych lat. Szczegóły harmonogramu nie zostały ujawnione ze względów bezpieczeństwa. Wiceminister Tomczyk zapewnił, że zatwierdzenie projektu przez stronę amerykańską usuwa ostatnią istotną przeszkodę administracyjną.
