To już 150 milionów pasażerów. Taką liczbę przewiozły Koleje Dolnośląskie od momentu uruchomienia pierwszego kursu w 2008 roku. Dzisiejsze Koleje Dolnośląskie to nie tylko lokalny przewoźnik, ale prężnie rozwijająca się spółka, która skutecznie konkuruje z transportem drogowym i ogólnokrajowymi przewoźnikami. Tempo, w jakim rosła liczba pasażerów, zaskakuje nawet samych organizatorów transportu. I pokazuje, jak ogromny potencjał tkwi w dobrze zarządzanej kolei regionalnej.
– Cieszymy się, że miliony pasażerów wybrało Koleje Dolnośląskie jako swój codzienny środek transportu. To dla nas ogromny powód do dumy, ale i motywacja do dalszego rozwoju. Taki wynik to najlepszy dowód na to, że zaufanie do KD rośnie, a komfort i jakość podróży, które oferujemy, spełniają oczekiwania Dolnoślązaków i turystów odwiedzających nasz region – powiedział Prezes Kolei Dolnośląskich Damian Stawikowski.
Koleje Dolnośląskie – od lokalnej inicjatywy do regionalnego lidera
Historia Kolei Dolnośląskich rozpoczęła się w 2008 roku, kiedy Samorząd Województwa zdecydował się stworzyć własnego przewoźnika. Początkowo spółka obsługiwała jedynie kilka linii na południu regionu, jednak w ciągu kilkunastu lat stała się jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się spółek kolejowych w Polsce.
Sukces KD to efekt wieloletniej konsekwencji – inwestycji w nowoczesny tabor, przejmowania nieczynnych linii kolejowych i stopniowego rozszerzania oferty. W przeciwieństwie do centralnie zarządzanych spółek, Koleje Dolnośląskie działały blisko lokalnych społeczności, słuchając ich potrzeb i dopasowując siatkę połączeń do realnych oczekiwań.
Imponujące tempo wzrostu. Co dalej?
W 2009 roku, czyli w pierwszym roku działalności Kolei Dolnośląskich, żółto-białe pociągi przewiozły niespełna 335 tysięcy pasażerów. Dziesięć lat później liczba ta wzrosła do ponad 14 milionów rocznie. Prawdziwy rekord padł jednak w 2024 roku – z usług regionalnego przewoźnika skorzystało wtedy ponad 22,5 miliona podróżnych.
To niemal 67-krotny wzrost względem pierwszego roku działalności. Tak dynamiczne tempo wzrostu świadczy nie tylko o skutecznej polityce transportowej województwa, ale również o rosnącym zaufaniu Dolnoślązaków do kolei jako środka codziennego transportu.
Ambicje spółki na tym się nie kończą. W planach są nowe połączenia – zarówno regionalne, jak i transgraniczne. Trwa również modernizacja taboru i zakup kolejnych składów elektrycznych i hybrydowych. Wszystko po to, by poprawić komfort podróży i skrócić czas przejazdów. Szczególnie mocno rozwijane mają być trasy aglomeracyjne wokół Wrocławia.
Nowoczesna flota i rekordowe czasy przejazdów – KD stawiają na rozwój i szybkość
W swojej flocie Koleje Dolnośląskie dysponują obecnie 88 pojazdami, jednak to nie koniec inwestycji taborowych. Dzięki umowie podpisanej z bydgoską PESĄ, regionalny przewoźnik wzbogaci się w najbliższych latach o kolejne 30 nowoczesnych pociągów – 20 pięcioczłonowych składów elektrycznych oraz 10 dwuczłonowych spalinowych jednostek hybrydowych (tzw. ekodiesli). To istotne wzmocnienie zaplecza technicznego, które ma umożliwić dalszą ekspansję sieci połączeń i zwiększenie częstotliwości kursów.
Efekty tych inwestycji już dziś są widoczne w wynikach przewozowych oraz jakości usług. Koleje Dolnośląskie realizują najszybsze regionalne połączenia kolejowe w Polsce. Czołowe miejsca pod względem czasu przejazdu zajmują m.in. relacje Wrocław–Legnica i Wrocław–Lubin. Trzecie miejsce w skali kraju zajmuje połączenie Zielona Góra – Nowa Sól, również obsługiwane przez żółto-białe pociągi KD. Krótkie czasy przejazdu, punktualność i nowoczesny tabor sprawiają, że coraz więcej mieszkańców regionu wybiera kolej jako codzienny środek transportu.
Koleje Dolnośląskie w oczach mieszkańców
Zaufanie, jakim mieszkańcy regionu obdarzyli KD, to efekt nie tylko dobrej oferty przewozowej. Ważna jest również konsekwencja w utrzymywaniu wysokiego standardu – czystość, punktualność i dostępność taboru. W regionalnej codzienności KD stały się realną alternatywą dla zatłoczonych dróg i nieskoordynowanego transportu autobusowego.
Na tle ogólnopolskich problemów PKP Intercity czy PolRegio, Koleje Dolnośląskie wypadają wyjątkowo pozytywnie. Dla wielu Dolnoślązaków podróż pociągiem stała się nie tylko wygodnym, ale i naturalnym wyborem.
Tak imponujący wzrost liczby podróżnych nie byłby możliwy bez systematycznych inwestycji w infrastrukturę kolejową. Dzięki wsparciu samorządu województwa oraz funduszom państwowym o łącznej wartości blisko 2 miliardów złotych, połączenia kolejowe wróciły po dekadach do wielu ważnych miejscowości Dolnego Śląska – w tym Lubina, Chocianowa, Sobótki, Bielawy, Trzebnicy, Świeradowa-Zdroju, Mirska i Karpacza. Reaktywacja tych tras nie tylko zwiększyła dostępność transportową regionu, ale również przyczyniła się do rozwoju turystyki i lokalnych gospodarek.
